Niespodziewany gość, wygrzewający się w słońcu na brzegu Odry. Pan Krzysztof Samborski, mieszkaniec Dębna, pływając łódką około 5 kilometrów od ujścia rzeki Warty, zobaczył fokę.
- Po prostu nie wierzyłem. Ona leżała, odpoczywała. Wyglądała tak, jakby odpoczywała. Wygrzewała się na słońcu, w bardzo dobrej kondycji. Widać, że zwierzę szczęśliwe, niezagubione. Udało mi się to nagrać - mówi Samborski.
Pan Krzysztof wspomina, że choć podczas połowu ryb spotyka wiele zwierząt, to fokę zauważył pierwszy raz.
- Wiele razy udało mi się nagrać dzika, który przepływa Odrę, sarnę, bądź jakiegoś małego jelonka. No i oczywiście orły, orły bieliki, które tam żyją - dodaje Samborski.
Nagranie widzieli również pracownicy WWF, którzy również nie stwierdzili, by zwierzę wyglądało na wymagające pomocy.
Pan Krzysztof wspomina, że choć podczas połowu ryb spotyka wiele zwierząt, to fokę zauważył pierwszy raz.
- Wiele razy udało mi się nagrać dzika, który przepływa Odrę, sarnę, bądź jakiegoś małego jelonka. No i oczywiście orły, orły bieliki, które tam żyją - dodaje Samborski.
Nagranie widzieli również pracownicy WWF, którzy również nie stwierdzili, by zwierzę wyglądało na wymagające pomocy.

Radio Szczecin