Po raz drugi w historii Polski obchodzony jest w czwartek Dzień Usuwania Zapór na rzekach. Jest to inicjatywa europejskich organizacji ekologicznych, zajmujących się ochroną i renaturyzacją rzek.
Chodzi nie tylko o betonowe konstrukcje hydrotechniczne, ale również o progi czy pozostałości po młynach - mówi Agnieszka Soboń, założycielka Fundacji Rewilding Pomerania.
- Według szacunków w Polsce jest ponad 80 tysięcy sztucznych barier na rzekach, czyli niemal jedna na każdy kilometr. Część od dawna nikomu nie służy, a nadal zmienia warunki w rzece - dodaje.
Jednym z zapowiadanych działań Fundacji Rewilding Pomerania będzie usunięcie sześciu zapór na trzech dopływach Parsęty między Szczecinkiem a Białogardem. Ma to otworzyć rybom dostęp do około 25 kilometrów siedlisk - mówi Artur Furdyna, prezes fundacji.
- Bariery te to nie tylko problem dla ryb, ale też problem dla funkcjonowania rzeki, bo zatrzymują pochód osadów, piasku, żwiru i przez to również ograniczają prawidłowe funkcjonowanie rzeki - podkreśla.
Parsęta to jedna z najważniejszych rzek dla ryb wędrownych w Polsce.
- Według szacunków w Polsce jest ponad 80 tysięcy sztucznych barier na rzekach, czyli niemal jedna na każdy kilometr. Część od dawna nikomu nie służy, a nadal zmienia warunki w rzece - dodaje.
Jednym z zapowiadanych działań Fundacji Rewilding Pomerania będzie usunięcie sześciu zapór na trzech dopływach Parsęty między Szczecinkiem a Białogardem. Ma to otworzyć rybom dostęp do około 25 kilometrów siedlisk - mówi Artur Furdyna, prezes fundacji.
- Bariery te to nie tylko problem dla ryb, ale też problem dla funkcjonowania rzeki, bo zatrzymują pochód osadów, piasku, żwiru i przez to również ograniczają prawidłowe funkcjonowanie rzeki - podkreśla.
Parsęta to jedna z najważniejszych rzek dla ryb wędrownych w Polsce.

Radio Szczecin