Farmy wiatrowe na morzu to niższe koszty energii i dostęp do najnowocześniejszej technologii. Nie ponosimy kosztów za emisję CO2 i nie kupujemy paliw kopalnych, które stale drożeją - Janusz Gajowiecki w "Rozmowie pod krawatem" skomentował w ten sposób zakończenie budowy morskiej farmy wiatrowej Baltic Power na Bałtyku.
Zdaniem prezesa Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, koszt takich inwestycji na początku jest ogromny, są one jednak opłacalne w dłuższej perspektywie. Powstaje pytanie, czy każdy z nas - odbiorców energii, zauważy na rachunkach to, że korzysta z tańszej energii z morskiej farmy wiatrowej? Odpowiedź brzmi tak, ale nie od razu. Aby tak się stało, udział energii z farm wiatrowych i innych odnawialnych źródeł energii musi się zwiększyć. Dodatkowo ceny prądu na światowym rynku rosną, co obniża efekt „tańszej energii z OZE”.
Zdaniem eksperta docelowo tańsza energia będzie miała wpływ na wysokość rachunków, które wstawiają nam wszystkie koncerny energetyczne.
- Ta energia elektryczna, która będzie pochodzić z Bałtyku, ona obniża koszt systemowo dla wszystkich. I dla przedsiębiorstw, i dla odbiorców końcowych, indywidualnych. Jesteśmy przynajmniej dwukrotnie tańsi niż energia produkowana ze źródeł konwencjonalnych - mówił prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.
Rozbudowa morskich farm wiatrowych to element naszego bezpieczeństwa - mówił Janusz Gajowiecki.
Całą rozmowę można wysłuchać i obejrzeć na radioszczecin.pl i na naszym radiowym Facebooku, powtórka na antenie o północy.
Zaproszenie Sebastiana Wierciaka do "Rozmowy pod krawatem" w piątek o godz. 8.30 przyjął Adam Opatowicz, dyrektor Teatru Polskiego w Szczecinie.
Zaproszenie Sebastiana Wierciaka do "Rozmowy pod krawatem" w piątek o godz. 8.30 przyjął Adam Opatowicz, dyrektor Teatru Polskiego w Szczecinie.

Radio Szczecin