Poziom niepokojący, ale jeszcze niealarmujący. Tak ekonomistka określa zadłużenie Szczecina.
Są miasta w Polsce, które mają większe długi - zwracała uwagę prof. Aneta Zelek. To nie oznacza jednak, że nie ma powodów do zmartwień. Ekonomistka powiedziała w "Rozmowie pod krawatem", że wysokie zobowiązania mogą prowadzić do wstrzymania przyszłych inwestycji. Miastu może być coraz trudniej zaciągać kolejne pożyczki.
- Tak wysokie zadłużenie może doprowadzić nas do ściany i musimy sobie odpowiedzieć na pytanie – co z następnymi planami inwestycyjnymi, kiedy kurczy nam się możliwość finansowania zewnętrznego - dodała Zelek.
Według prognoz pod koniec roku zadłużenie Szczecina wyniesie niespełna trzy miliardy złotych. Władze miasta tłumaczą, że dług to efekt realizacji wielu ważnych inwestycji, które trzeba finansować z zewnętrznych źródeł.
- Tak wysokie zadłużenie może doprowadzić nas do ściany i musimy sobie odpowiedzieć na pytanie – co z następnymi planami inwestycyjnymi, kiedy kurczy nam się możliwość finansowania zewnętrznego - dodała Zelek.
Według prognoz pod koniec roku zadłużenie Szczecina wyniesie niespełna trzy miliardy złotych. Władze miasta tłumaczą, że dług to efekt realizacji wielu ważnych inwestycji, które trzeba finansować z zewnętrznych źródeł.

Radio Szczecin