Kacper Tomasiak zajął 16. miejsce w kwalifikacjach do sobotniego konkursu Pucharu Świata w skokach narciarskich w Sapporo. Polak skoczył 123 metry. Awans uzyskali również 23. Dawid Kubacki (116,5 m), 27. Maciej Kot (124 m) oraz 47. Aleksander Zniszczoł (117 m). Odpadł Klemens Joniak (116,5 m), któremu zabrakło 0,1 pkt. Jan Winkiel z Polskiego Związku Narciarskiego z optymizmem spogląda na kolejne próby Tomasiaka.
- Kacper pokazuje ten stabilny poziom miejsc w czołowej dziesiątce. Kwalifikacje troszkę gorzej, ale wiadomo, dla niego najważniejszym celem jest po prostu je przejść, zaznajomić się ze skocznią, także pod tym względem utrzymuje swój poziom w tym sezonie. Wszystko w około miejsca dziesiątego to są świetne wyniki i ja dalej biorę je w ciemno - tłumaczy Winkiel
Działacz PZN ocenia, że w ten weekend w Sapporo Tomasiaka stać na kolejne dobre występy.
- Ja myślę, że tutaj Kacper dwa razy zakręci się koło 10 miejsca. Ja też myślę, że on już może odczuwać trudy ręczenia sezonem, bo to jest pierwszy sezon, w którym skacze w zasadzie tydzień po tygodniu, więc z jednej strony żal, że te Mistrzostwa Świata w lotach bez Kaspera, a z drugiej strony wydaje mi się, że Igrzyska Olimpijskie jednak są imprezą ważniejszą, imprezą czterolecia, więc tutaj dobrze, żeby Kacper troszkę był wypoczęty - powiedział Winkiel.
Weekend w Sapporo kończy kwalifikacje olimpijskie. Najpóźniej kilkadziesiąt godzin po zawodach powinniśmy poznać skład kadry na igrzyska we Włoszech. Pewniakiem wydaje się Tomasiak, a dość realny jest start Kamila Stocha (który do Japonii nie poleciał). O pozostałe miejsce walczą: inny nieobecny - Paweł Wąsek oraz Kubacki i Kot.
Winkiel podkreśla, że przed trenerem Maciejem Maciusiakiem niełatwy wybór.
- Ciężka dyskusja, bo dużo łatwiej rozmawia się o wyniku sportowym i o wyborze zawodnika na kwalifikacje, jeżeli mamy zawodników, którzy systematycznie punktują zajmują miejsca w czołowej dwudziestce. Tutaj jednak ta walka to jest taka trochę, w cudzysłowie, ślimacza walka. Ani jeden z zawodników nie prezentuje w tej końcówce okresu kwalifikacyjnego wystarczająco dobrego poziomu, żeby ułatwić trenerowi zadanie. Myślę, że dalej mamy czterech zawodników, którzy o to miejsce walczą, w zasadzie o te dwa miejsca walczą. To nie będzie łatwa decyzja ani dla trenera, ani dla zarządza - podsumował były sekretarz PZN
Kwalifikacje wygrał Japończyk Ryoyu Kobayashi (139 m, 140,8 pkt) przed Słoweńcem Domenem Prevcem (135,5 m, 138,9 pkt) i Austriakiem Stephanem Embacherem (131,5 m, 130 pkt).
Początek sobotnich zawodów o 7.15. Wcześniej - o 6.00 seria próbna.
Działacz PZN ocenia, że w ten weekend w Sapporo Tomasiaka stać na kolejne dobre występy.
- Ja myślę, że tutaj Kacper dwa razy zakręci się koło 10 miejsca. Ja też myślę, że on już może odczuwać trudy ręczenia sezonem, bo to jest pierwszy sezon, w którym skacze w zasadzie tydzień po tygodniu, więc z jednej strony żal, że te Mistrzostwa Świata w lotach bez Kaspera, a z drugiej strony wydaje mi się, że Igrzyska Olimpijskie jednak są imprezą ważniejszą, imprezą czterolecia, więc tutaj dobrze, żeby Kacper troszkę był wypoczęty - powiedział Winkiel.
Weekend w Sapporo kończy kwalifikacje olimpijskie. Najpóźniej kilkadziesiąt godzin po zawodach powinniśmy poznać skład kadry na igrzyska we Włoszech. Pewniakiem wydaje się Tomasiak, a dość realny jest start Kamila Stocha (który do Japonii nie poleciał). O pozostałe miejsce walczą: inny nieobecny - Paweł Wąsek oraz Kubacki i Kot.
Winkiel podkreśla, że przed trenerem Maciejem Maciusiakiem niełatwy wybór.
- Ciężka dyskusja, bo dużo łatwiej rozmawia się o wyniku sportowym i o wyborze zawodnika na kwalifikacje, jeżeli mamy zawodników, którzy systematycznie punktują zajmują miejsca w czołowej dwudziestce. Tutaj jednak ta walka to jest taka trochę, w cudzysłowie, ślimacza walka. Ani jeden z zawodników nie prezentuje w tej końcówce okresu kwalifikacyjnego wystarczająco dobrego poziomu, żeby ułatwić trenerowi zadanie. Myślę, że dalej mamy czterech zawodników, którzy o to miejsce walczą, w zasadzie o te dwa miejsca walczą. To nie będzie łatwa decyzja ani dla trenera, ani dla zarządza - podsumował były sekretarz PZN
Kwalifikacje wygrał Japończyk Ryoyu Kobayashi (139 m, 140,8 pkt) przed Słoweńcem Domenem Prevcem (135,5 m, 138,9 pkt) i Austriakiem Stephanem Embacherem (131,5 m, 130 pkt).
Początek sobotnich zawodów o 7.15. Wcześniej - o 6.00 seria próbna.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin