Piłkarki ręczne SPR Pogoni po cennym zwycięstwie uciekają ze strefy spadkowej Ligi Centralnej. Szczecinianki pokonały Sambora Tczew 24:23 w 19. kolejce rozgrywek.
Skrzydłowa portowej siódemki i zdobywczyni sześciu bramek Wiktoria Gierasimow przyznała, że wygrana nie przyszła łatwo.
- Był to dla nas ciężki mecz, jak było widać. Szło to pod koniec już bramka za bramkę. Trzew też walczył do końca, jednak to były trzy bramki do odrobienia w trzy ostatnie minuty. Postawiłyśmy jednak tę obronę i w kluczowych momentach grałyśmy mniej więcej na czas, a nie żeby jak najszybciej zdobyć jakąś bramkę - mówi Gierasimow.
- Był to dla nas ciężki mecz, jak było widać. Szło to pod koniec już bramka za bramkę. Trzew też walczył do końca, jednak to były trzy bramki do odrobienia w trzy ostatnie minuty. Postawiłyśmy jednak tę obronę i w kluczowych momentach grałyśmy mniej więcej na czas, a nie żeby jak najszybciej zdobyć jakąś bramkę - mówi Gierasimow.
Po sobotnim sukcesie ekipa trenera Oskara Serpiny awansowała na 7. miejsce w tabeli i ma trzy punkty przewagi nad zajmującym spadkowe miejsce Startem Pietrowice Wielkie.
W kolejnym meczu Ligi Centralnej szczypiornistki SPR Pogoni Szczecin 19 kwietnia na wyjeździe zagrają z ostatnim w tabeli SMS-em ZPRP Płock.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin