Kotwica Kołobrzeg o krok od play-offów. Po wygranej z Sokołeń Łańcut nad morzem najwięcej mówi się jednak o kontuzji, jakiej doznał lider zespołu Filip Małgorzaciak.
Małgorzaciak w czasie 30 minut spędzonych na parkiecie zdobył 33 punkty. Na początku czwartej kwarty opuścił parkiet ze skomplikowanym złamaniem nosa. Po tym faulu atmosfera w hali Milenium zrobiła się nerwowa, a emocji także po meczu nie potrafił ukryć trener Kotwicy Rafał Frank.
- Nie można przede wszystkim szukać chamskiego rozwiązania. Jeżeli nie umiesz zatrzymać gracza sportowo, to nie szukasz tak bestialskiego rozwiązania, żeby sparaliżować komuś twarz tylko dlatego, że nie możesz go zatrzymać. Takie czyny nie powinny mieć miejsca - mówił Frank.
Nastroje starał się tonować trener gości Dariusz Kaszowski.
- To nie było specjalne zagranie i tutaj jestem przekonany w 100%. W ferworze walki takie rzeczy się zdarzają - powiedział Kaszkowski.
Do końca sezonu zasadniczego pozostały dwie kolejki. W sobotę Kotwica zagra w Lesznie, a następnie w środę u siebie z Polonią Warszawa. W obu decydujących o losach udziału w fazie play-off meczach Kotwica zagra bez swojego lidera.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin