Zdjęcia Igi Świątek witają kibiców jadących we wtorek na Wimbledon. Widać je na trasie wimbledonowej kolejki, na najbliższej stacji metra Southfields, a nawet nawet na bramach w metrze.
Później Polka sama wyjdzie na najważniejszą scenę turnieju - kort centralny, gdzie rozpocznie obronę tytułu mistrzyni Wimbledonu.
Ten obrazek z Londynu dobrze pokazuje, w jakiej roli Świątek wraca dziś do klubu All England Club. Jeszcze zanim kibice dojdą pod bramy kortów, widzą twarz ubiegłorocznej zwyciężczyni. Wielkie fotografie Igi Świątek i Janika Sinnera, czyli mistrzów poprzedniej edycji, są częścią Wimbledonowej oprawy. Dla polskich fanów to miły szczegół. Zanim zobaczą Igę na korcie, mijają ją już po drodze na turniej.
Brytyjskie media poświęcają Idze dużo uwagi. Polka jest tu już nie tylko obrończynią tytułu, ale jedną z najbardziej popularnych tenisistek Wimbledonu. W Londynie jest znana, lubiana i traktowana z sympatią także za to, co dzieje się poza samym kortem.
Przed pierwszym meczem Igi wrócił temat słynnych ręczników, które Świątek z uśmiechem zabierała po meczach rok temu. Dziennikarze pytali, czy tym razem też będzie je kolekcjonować, a że w oficjalnej kolekcji pojawił się ręcznik w kolorze truskawkowym, czyli najbardziej Wimbledonowym z możliwych. Pokusa może być wyjątkowo duża. Świątek zapowiedziała, że chce zdobyć ich jak najwięcej.
Ten obrazek z Londynu dobrze pokazuje, w jakiej roli Świątek wraca dziś do klubu All England Club. Jeszcze zanim kibice dojdą pod bramy kortów, widzą twarz ubiegłorocznej zwyciężczyni. Wielkie fotografie Igi Świątek i Janika Sinnera, czyli mistrzów poprzedniej edycji, są częścią Wimbledonowej oprawy. Dla polskich fanów to miły szczegół. Zanim zobaczą Igę na korcie, mijają ją już po drodze na turniej.
Brytyjskie media poświęcają Idze dużo uwagi. Polka jest tu już nie tylko obrończynią tytułu, ale jedną z najbardziej popularnych tenisistek Wimbledonu. W Londynie jest znana, lubiana i traktowana z sympatią także za to, co dzieje się poza samym kortem.
Przed pierwszym meczem Igi wrócił temat słynnych ręczników, które Świątek z uśmiechem zabierała po meczach rok temu. Dziennikarze pytali, czy tym razem też będzie je kolekcjonować, a że w oficjalnej kolekcji pojawił się ręcznik w kolorze truskawkowym, czyli najbardziej Wimbledonowym z możliwych. Pokusa może być wyjątkowo duża. Świątek zapowiedziała, że chce zdobyć ich jak najwięcej.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin