Polskie siatkarki przegrały w Osace z Japonkami 2:3 (25:20, 25:14, 19:25, 21:25, 13:15) na zakończenie występów w grupowej fazie Ligi Narodów.
Najwięcej punktów dla "Biało-czerwonych" - 27 - zdobyła Magdalena Stysiak. Polki prowadziły 2:0 i potrzebowały jednego seta do zwycięstwa i awansu, ale przegrały trzy następne partie, nad czym ubolewa przyjmująca Julita Piasecka.
- Na pewno gdzieś te dwa pierwsze sety były mocno pod naszą kontrolą i napawały bardzo dużym optymizmem, ale gdzieś później Japonki wróciły do gry i tak naprawdę już później troszkę ciężko było zatrzymać nam pewne ataki, też my nie mogłyśmy do końca dobić się do ich boiska. Niestety przegrywamy w tym tiebreak'u i też nie wchodzimy do tego finału. Zespół z Japonii charakteryzuje się bardzo dobrą grą w obronie. No i gdzieś ta cierpliwość może w niektórych momentach nam uciekła, też zaczęły pojawiać się jakieś błędy, ale mimo wszystko uważam, że było to bardzo zacięte spotkanie - mówiła Stysiak.
Dzięki wygranej to drużyna z Kraju Kwitnącej Wiśni zakwalifikowała się do finałowego turnieju tych rozgrywek.
Od 22 do 26 lipca w Makau o triumf w tym sezonie Ligi Narodów zagrają: Amerykanki, Brazylijki, Włoszki, Holenderki, Turczynki, Kanadyjki, Japonki i gospodynie - Chinki.
- Na pewno gdzieś te dwa pierwsze sety były mocno pod naszą kontrolą i napawały bardzo dużym optymizmem, ale gdzieś później Japonki wróciły do gry i tak naprawdę już później troszkę ciężko było zatrzymać nam pewne ataki, też my nie mogłyśmy do końca dobić się do ich boiska. Niestety przegrywamy w tym tiebreak'u i też nie wchodzimy do tego finału. Zespół z Japonii charakteryzuje się bardzo dobrą grą w obronie. No i gdzieś ta cierpliwość może w niektórych momentach nam uciekła, też zaczęły pojawiać się jakieś błędy, ale mimo wszystko uważam, że było to bardzo zacięte spotkanie - mówiła Stysiak.
Dzięki wygranej to drużyna z Kraju Kwitnącej Wiśni zakwalifikowała się do finałowego turnieju tych rozgrywek.
Od 22 do 26 lipca w Makau o triumf w tym sezonie Ligi Narodów zagrają: Amerykanki, Brazylijki, Włoszki, Holenderki, Turczynki, Kanadyjki, Japonki i gospodynie - Chinki.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin