Radio SzczecinRadio Szczecin » Sport
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Fot. PAP/EPA/CRISTOBAL HERRERA-ULASHKEVICH
Fot. PAP/EPA/CRISTOBAL HERRERA-ULASHKEVICH
Robert Lewandowski bez gola, ale z debiutem w lidze MLS. Chicago Fire, nowy klub naszego napastnika, przegrał w Miami z Interem 2:3.
Lewandowski grał przez 62 minuty. Zespół z Florydy wystąpił bez Leo Messiego w składzie, który odpoczywa po mundialu. Na meczu na Florydzie był specjalny wysłannik Radia Szczecin, Jan Pachlowski, który rozmawiał z kapitanem reprezentacji Polski oraz polskimi kibicami, którzy przyszli na stadion wspierać piłkarza z numerem 9.

- Ciężko, żebym ja odczuwał presję, gdzie po paru treningach zagrałem mecz i oczekiwałbym też od siebie czy od kolegów z drużyny, żeby to wszystko funkcjonowało tak jak trzeba. To jest w piłce nożnej praktycznie niemożliwe. Mi się wydaje, że gdzieś każdy mecz też da mi dużo takiego pozytywnego bodźca, no bo to też wiadomo, że trening treningami, ale mecze pomagają w tym, żeby gdzieś tam się zaadoptować szybciej. - powiedział Lewandowski.

- Przyszliśmy na Messi'ego, a tu Lewandowski gra. Normalnie znak od Boga, dziękujemy za ten mecz. Jesteśmy za Lewandowskim i kibicujemy Chicago teraz. - Myślałem, że pójdzie do Arabów, tak jak dużo zawodników to zrobiło. Nie wybrał pieniędzy, tylko wybrał po prostu swoje umiejętności, gdzie może się pokazać lepiej niż tam, gdzie będzie strzelał po 15 goli - mówili polscy kibice.

Kolejny mecz piłkarze Chicago Fire rozegrają w Nowym Jorku przeciwko miejscowemu City FC.

Edycja tekstu: Natalia Chodań
Relacja Jana Pachlowskiego [Radio Szczecin]

Dodaj komentarz 1 komentarz

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty