Klęska piłkarzy Świtu w 2 lidze. Szczecinianie przegrali u siebie z Chojniczanką Chojnice aż 1:5 w 8 kolejce rozgrywek.
Honorowego gola dla Dumy Północy z rzutu karnego strzelił Adam Frączczak. Obrońca Świtu Szymon Nowicki przyznał, że szczecinianie zagrali beznadziejnie i zostali wręcz zdemolowani przez zespół z Chojnic.
- Fatalny mecz w naszym wykonaniu. Byliśmy jacyś śnięci. Pierwsze 20 minut graliśmy dobrze. Wydawało się, że mamy mecz pod kontrolą i nagle dostajemy dwie bramki w krótkim czasie i wszystko się sypie. Każdy chce, żeby ten mecz zapomnieć i odkupić winy za tydzień, bo to co dzisiaj się działo to naprawdę jest niewybaczalne - powiedział Nowicki.
Ekipa trenera Przemysława Cecherza po sobotnim laniu nadal zajmuje przedostatnie 17 miejsce w tabeli mając na swoim koncie zaledwie pięć punktów. W kolejnym meczu 2 ligi piłkarze Świtu Szczecin już w piątek na wyjeździe zmierzą się z Rekordem Bielsko-Biała.
- Fatalny mecz w naszym wykonaniu. Byliśmy jacyś śnięci. Pierwsze 20 minut graliśmy dobrze. Wydawało się, że mamy mecz pod kontrolą i nagle dostajemy dwie bramki w krótkim czasie i wszystko się sypie. Każdy chce, żeby ten mecz zapomnieć i odkupić winy za tydzień, bo to co dzisiaj się działo to naprawdę jest niewybaczalne - powiedział Nowicki.
Ekipa trenera Przemysława Cecherza po sobotnim laniu nadal zajmuje przedostatnie 17 miejsce w tabeli mając na swoim koncie zaledwie pięć punktów. W kolejnym meczu 2 ligi piłkarze Świtu Szczecin już w piątek na wyjeździe zmierzą się z Rekordem Bielsko-Biała.

Radio Szczecin
