Piłkarze Kotwicy Kołobrzeg lepsi od Gwardii Koszalin w piłkarskich derbach Pomorza Środkowego. Biało-Niebiescy wygrali na własnym stadionie 3:1.
Dla kibiców z obu miast to najważniejszy mecz sezonu. Na bezpośredni pojedynek obie drużyny czekały od ponad pięciu lat. To Kotwica lepiej weszła w mecz i po 30 minutach prowadziła 2:0.
Choć przyjezdni po przerwie zdobyli bramkę kontaktową, to Kołobrzeżanie odpowiedzieli golem na 3:1 i takim rezultatem skończyło się to spotkanie.
Łukasz Kosakiewicz, autor dwóch bramek dla "Kotwy" powiedział po meczu, że stracony gol nie wybił gospodarzy z rytmu.
- Widać było naszą reakcję w trakcie meczu i myślę, że kontrolowaliśmy później mecz i dołożyliśmy tą trzecią bramkę - ocenił.
Krzysztof Sobieszczuk, trener Kotwicy oceniał, że na boisku jego zespół prezentował się lepiej od rywala.
- Pierwsza połowa pokazała naszą jakość - podkreślił.
Poza wynikiem w Kołobrzegu najwięcej mówi się jednak o wydarzeniach na trybunach. Mecz został przerwany na 15 minut z uwagi na zachowanie kibiców obu drużyn, a na stadionie musiała interweniować policja.
Choć przyjezdni po przerwie zdobyli bramkę kontaktową, to Kołobrzeżanie odpowiedzieli golem na 3:1 i takim rezultatem skończyło się to spotkanie.
Łukasz Kosakiewicz, autor dwóch bramek dla "Kotwy" powiedział po meczu, że stracony gol nie wybił gospodarzy z rytmu.
- Widać było naszą reakcję w trakcie meczu i myślę, że kontrolowaliśmy później mecz i dołożyliśmy tą trzecią bramkę - ocenił.
Krzysztof Sobieszczuk, trener Kotwicy oceniał, że na boisku jego zespół prezentował się lepiej od rywala.
- Pierwsza połowa pokazała naszą jakość - podkreślił.
Poza wynikiem w Kołobrzegu najwięcej mówi się jednak o wydarzeniach na trybunach. Mecz został przerwany na 15 minut z uwagi na zachowanie kibiców obu drużyn, a na stadionie musiała interweniować policja.

Radio Szczecin