Koszykarze Kinga doznali pierwszej porażki w tym sezonie PGE Basket Ligi.
Szczecinianie po wygranej w Toruniu z Twardymi Piernikami i sukcesie u siebie ze słowacką Nitrą w FIBA Europe Cup przegrali ze Śląskiem Wrocław 69:82 w drugiej kolejce rozgrywek.
Po 30 minutach gry zespół trenera Macieja Majcherka prowadził dwoma punktami i nic nie wskazywało na porażkę. W ostatniej kwarcie, jak mówi najlepszy w Wilkach Morskich Przemysław Żołnierewicz, nic nie wychodziło i Śląsk mógł cieszyć się ze zwycięstwa.
- Śląsk odjechał nam. Po naszych głupich błędach energia całej drużyny siadła w obronie i w ataku. No i przegraliśmy ten mecz na własne życzenie, bo gdzieś tam potrafiliśmy nawiązać równą walkę, mieliśmy swoje szanse, natomiast padło wszystko - dodaje Żołnierewicz.
W kolejnym meczu PGE Basket Ligi koszykarze Kinga za tydzień nad morzem zagrają z Treflem Sopot. Szczecinianie wcześniej bo już we wtorek w Wiedniu zmierzą się z Basketball Club Vienna w FIBA Europe Cup.
Po 30 minutach gry zespół trenera Macieja Majcherka prowadził dwoma punktami i nic nie wskazywało na porażkę. W ostatniej kwarcie, jak mówi najlepszy w Wilkach Morskich Przemysław Żołnierewicz, nic nie wychodziło i Śląsk mógł cieszyć się ze zwycięstwa.
- Śląsk odjechał nam. Po naszych głupich błędach energia całej drużyny siadła w obronie i w ataku. No i przegraliśmy ten mecz na własne życzenie, bo gdzieś tam potrafiliśmy nawiązać równą walkę, mieliśmy swoje szanse, natomiast padło wszystko - dodaje Żołnierewicz.
W kolejnym meczu PGE Basket Ligi koszykarze Kinga za tydzień nad morzem zagrają z Treflem Sopot. Szczecinianie wcześniej bo już we wtorek w Wiedniu zmierzą się z Basketball Club Vienna w FIBA Europe Cup.

Radio Szczecin