Trwa zła passa piłkarek ręcznych SPR Pogoni w Lidze Centralnej. Szczecinianki przegrały z Marcovią Radzymin 24:27 w zaległym meczu czwartej kolejki rozgrywek. To piąta z rzędu porażka portowej siódemki w tym sezonie.
Najskuteczniejszą zawodniczką szczecińskiej drużyny w niedzielnym pojedynku była skrzydłowa Emilia Jałowicka, która zdobyła 9 bramek, ale to nie wystarczyło do wygranej. Jak mówi kołowa Nina Klimek, grająca w mocno osłabionym składzie Pogoń nie była w stanie pokonać beniaminka rozgrywek.
- Cały czas brakuje już i tu w końcówce, tutaj gdzieś się potykamy. Te braki są naprawdę duże i sprawiają nam ogrom problemów. Nie tyle, co fizycznych, ale też takich psychicznych. Ciężko się gra te 60 minut wiedząc, że nie mamy żadnej koleżanki na zmiany na niektórych pozycjach - mówiła Klimek.
Po wczorajszej porażce ekipa trenera Oskara Serpiny z trzema punktami na koncie zajmuje 10. miejsce w tabeli. W kolejnym meczu Ligi Centralnej szczypiornistki SPR Pogoni w sobotę w hali Szczecińskiego Domu Sportu zmierzą się z Dziewiątką Legnica.
- Cały czas brakuje już i tu w końcówce, tutaj gdzieś się potykamy. Te braki są naprawdę duże i sprawiają nam ogrom problemów. Nie tyle, co fizycznych, ale też takich psychicznych. Ciężko się gra te 60 minut wiedząc, że nie mamy żadnej koleżanki na zmiany na niektórych pozycjach - mówiła Klimek.
Po wczorajszej porażce ekipa trenera Oskara Serpiny z trzema punktami na koncie zajmuje 10. miejsce w tabeli. W kolejnym meczu Ligi Centralnej szczypiornistki SPR Pogoni w sobotę w hali Szczecińskiego Domu Sportu zmierzą się z Dziewiątką Legnica.

Radio Szczecin