Natalia Melnyk - nasz dzisiejszy gość, do Szczecina trafiła w kilkanaście dni po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie. Choć mieszkała i żyła w pod tarnopolskiej miejscowości na Wschodniej Ukrainie to strach i atmosfera wojny były trudne do przeżycia. Najgorzej znosił to jej siedmioletni syn. Czuła, że musi wyjechać by go ratować przed nocami spędzonymi w piwnicy, przed alarmami i niepewnością.
Przyjechała do Szczecina, gdzie spotkała ją wielka życzliwość. I kiedy syn szedł do szkoły wiedziała, że nie może siedzieć w domu bezczynnie. Poszła do Caritasu, ale nie po pomoc, ale by pomagać. Najpierw w segregacji ubrań, potem rozmawiając z uciekinierami.
Szybko okazało się, że zna bardziej język polski niż sądziła. Pomagała, jednocześnie kończąc studia psychologiczne online w Ukrainie. Potem były kursy psychoterapeuty, a dziś studia magisterskie na psychologii.
Od dawna pisze wiersze. Jednak nigdy wcześniej nie wydała ich, by podzielić się nimi z innymi. Teraz postanowiła to zrobić i ukazał się „Szept myśli w galerii wersów".
Przyjechała do Szczecina, gdzie spotkała ją wielka życzliwość. I kiedy syn szedł do szkoły wiedziała, że nie może siedzieć w domu bezczynnie. Poszła do Caritasu, ale nie po pomoc, ale by pomagać. Najpierw w segregacji ubrań, potem rozmawiając z uciekinierami.
Szybko okazało się, że zna bardziej język polski niż sądziła. Pomagała, jednocześnie kończąc studia psychologiczne online w Ukrainie. Potem były kursy psychoterapeuty, a dziś studia magisterskie na psychologii.
Od dawna pisze wiersze. Jednak nigdy wcześniej nie wydała ich, by podzielić się nimi z innymi. Teraz postanowiła to zrobić i ukazał się „Szept myśli w galerii wersów".


Radio Szczecin