Prawicowo-populistyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD) odniosła historyczne zwycięstwo w wyborach regionalnych w Saksonii-Anhalt. Ugrupowanie zdobyło 43,8% głosów, co stanowi spektakularny wzrost poparcia i bezprecedensowy sukces skrajnej prawicy w powojennej historii Niemiec. Mimo tak wysokiego wyniku, AfD wywalczyła 39 z 83 mandatów w landtagu, co oznacza, że do samodzielnej większości zabrakło jej 3 miejsc. Wynik ten jest postrzegany jako potężny cios wizerunkowy dla lidera krajowego CDU i kanclerza Friedricha Merza. Zwycięstwo AfD budzi duży niepokój wśród polskich analityków i dyplomatów. Oficjalny program tej partii zakłada m.in. dążenie do zniesienia sankcji i odbudowy bliskich relacji z Rosją (w tym ponowne uruchomienie gazociągów Nord Stream), chęć wyprowadzenia Niemiec ze strefy euro oraz układu z Schengen. Pojawiają się również postulaty rewizji unijnej polityki klimatycznej i likwidacji systemu handlu emisjami (ETS).