Radio Szczecin Na Wieczór
Radio SzczecinRadio Szczecin » Radio Szczecin Na Wieczór
Debata "Edukacja medialna"
Debata "Edukacja medialna"
Debata - powitanie
DEBATA cz. 1
Debata - powitanie cz.2
Debata - cz.2
W wydaniu specjalnym Radia Szczecin na Wieczór, z gościnnych murów Akademii Nauk Stosowanych Towarzystwa Wiedzy Powszechnej w Szczecinie, zapraszamy na debatę, poświęconą naszym skomplikowanym relacjom ze światem i w świecie szeroko pojętych mediów. A to wszystko w kontekście wiedzy i narzędzi, dzięki którym wspólny mianownik tych relacji to korzyść informacyjna i bezpieczeństwo. Słowem – w kontekście edukacji medialnej.

Nasi goście -

prof. ANS TWP dr hab. Waldemar Urbanik – Rektor Akademii Nauk Stosowanych TWP w Szczecinie, socjolog.
prof. US dr hab. Elżbieta Perzycka – pracownik naukowy Instytutu Pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego.
prof. UKSW dr hab. Monika Przybysz - pracownik naukowy Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie
ks. dr Krzysztof Łuszczek – pracownik naukowy Instytutu Pedagogicznego Uniwersytetu Szczecińskiego
Witold Kołodziejski – filozof, dziennikarz, samorządowiec, ekspert medialny, wydawca i producent programów w TVP, b. Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
IMG 6729
IMG 6729
debata
Goście -
gen. Waldemar Skrzypczak – były dowódca wojsk lądowych Wojska Polskiego
Marek Budzisz – publicysta, ekspert ds. Rosji, analityk think tanku Strategy & Future
prof. Andrzej Skrendo – były dziennikarz i publicysta, szef katedry dziennikarstwa
Zbigniew Bogucki – wojewoda zachodniopomorski
Debata w Radiu Szczecin
Debata w Radiu Szczecin
Moment debaty jest nieprzypadkowy – dziś obchodzimy 83. Rocznicę wybuchu II wojny światowej. Dziś również został ogłoszony „Raport o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej”. Określa on straty poniesione przez Polskę na kwotę 6 bilionów 220 miliardów 609 milionów złotych.
Czy te reparacje to rozdział zamknięty czy też nie, ponieważ zrzeczenie się przez Polskę finansowego zadośćuczynienia, do którego doszło w sierpniu 1953 roku odbyło się pod naciskiem ZSRR i w dodatku – jak twierdzą niektórzy badacze: historycy, ale i specjaliści od prawa międzynarodowego – z naruszeniem prawa PRL. Czy powrót tego tematu teraz, gdy za wschodnią granicą Polski toczy się okrutna wojna to dobry moment? Bo Europa – jak nigdy dotąd – potrzebuje jedności? Zatem – przeszłość czy przyszłość?
Żyjemy coraz dłużej i coraz lepiej traktujemy swoje ciało, bo przecież musi nam ono służyć dłużej niż naszym rodzicom. Zdrowo się odżywiamy, uprawiamy sport albo przynajmniej się ruszamy, prowadzimy higieniczny tryb życia. Rzadko jednak myślimy o tym, że z równą - jeśli nawet nie większą uwagą niż ciało - powinniśmy traktować nasz mózg i umysł. Jak o niego dbać, czym karmić, jak ćwiczyć i kiedy dać mu odpocząć?
Organizacje strzeleckie chcą łatwiejszego dostępu do broni w celach szkoleniowych. Obecnie członkowie tych stowarzyszeń, aby się szkolić muszą uzyskiwać pozwolenia na broń i kupować ją sobie sami. A woleliby, aby było to załatwione systemowo – skoro ministerstwo obrony narodowej planuje włączyć organizacje paramilitarne w plan budowy obrony terytorialnej kraju. MON tymczasem oraz Biuro Bezpieczeństwa Narodowego do problemu podchodzi z dużym dystansem. W kilkunastu organizacjach obronnych w całym kraju działa co najmniej 10 tys. osób. Od chwili agresji Rosji na Ukrainę zainteresowanie ochotników szkoleniem wojskowym poza armią rośnie. Czy dostęp do broni powinien być rozszerzony, pozostawiony tak jak obecnie czy utrudniony?
W Sejmie trwa debata nad projektami ustaw o in vitro: rządowym oraz autorstwa PiS i dwoma SLD. Wśród wielu kwestii budzących kontrowersje jest też ta, czy dawcy komórek rozrodczych, czyli mężczyzna i kobieta powinni być anonimowi czy też nie. W badaniu opinii publicznej dla Gazety Prawnej głosy rozłożyły się dokładnie po równo. To poważny problem etyczny i prawny, trzeba sobie bowiem postawić pytanie, czy dawcy mogą lub powinni pozostać anonimowi, a jednocześnie czy dziecko urodzone w wyniku zapłodnienia in vitro powinno mieć prawo do takiej informacji? Czy pozbawienie człowieka informacji o jego rodzicach biologicznych narusza prawa człowieka?
Rząd przyjął projekt ustawy o in vitro. Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin/Archiwum]
Rząd przyjął projekt ustawy o in vitro. Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin/Archiwum]
28 lat temu urodziło się w Polsce pierwsze dziecko z probówki. Od tego czasu w naszym kraju na świat przyszło ich kilkanaście tysięcy, ale do tej pory zapłodnienia pozaustrojowego nie regulowało żadne prawo. Zapłodnienia in vitro prowadzą zarówno publiczne szpitale, jak i prywatne kliniki, a procedury budzą kontrowersje, zarówno ze światopoglądowego, jak i prawnego punku widzenia. Teraz sprawy zdecydował się uporządkować rząd i przygotował projekt stosownej ustawy.

Co czwarta praca egzaminacyjna w polskich szkołach, której ocena została zakwestionowana przez zdającego, okazała się źle sprawdzona.
Inny problem to niewłaściwy sposób układania testów - wynika z raportu sporządzonego przez Najwyższą Izbę Kontroli.
Raport NIK podaje również, że Centralna Komisja Egzaminacyjna nie nadzorowała właściwie przeprowadzania egzaminów i oceniania prac.
Chodzi o testy szóstoklasisty, gimnazjalny, maturalny i zawodowy.
Brak właściwego nadzoru spowodował, że wśród świetnych egzaminatorów - jak zaznaczono w raporcie - bez trudu i bez konsekwencji trwają także ci nierzetelni.
Fot. mateuszpiskorski.blog.onet.pl
Fot. mateuszpiskorski.blog.onet.pl
Na polskiej scenie politycznej pojawiło się prokremlowskie ugrupowanie "Zmiana". Jego szefem jest Mateusz Piskorski, były szczeciński poseł Samoobrony. Piskorski od dawna głośno chwali politykę Putina, krytykuje proeuropejski przewrót na Ukrainie, występuje też jako ekspert w propagandowej tubie Kremla: telewizji Russia Today. "Zmiana" nie jest pierwszą tego rodzaju formacją w Europie – na Węgrzech Fidesz, w Grecji Syriza, front narodowy we Francji czy kilka innych. Czy popieranie polityki Kremla to dzisiaj pragmatyzm, naiwność, czy po prostu dobrze płatna praca?
fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin/Archiwum]
fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin/Archiwum]
"Papierowy rozejm" – tak mówi się o zawartym w Mińsku porozumieniu pomiędzy Rosją a Ukrainą, gdyż nic nie wskazuje na to by miało być ono respektowane. Walki trwają, Ukraińcy wycofują się tymczasem z miasta Debalcewe, Litwa i Łotwa prowadzą przygotowania do tzw. "wojny hybrydowej", a Szwecja i Finlandia zacieśniają współpracę w kwestiach obronnych na morzu. Niemieckie ministerstwo obrony rozpoczęło prace nad nową polityką bezpieczeństwa kraju, aby dostosować ją do sytuacji międzynarodowej zmienionej w wyniku wojny na Ukrainie. Rosja ma przestać być traktowana jak partner, a tymczasem Putin śmieje się, że Ukraińcy przegrywają wojnę z ludźmi, którzy miesiąc temu jeździli traktorami.
1234567