Problemy finansowe szczecińskiego Teatru Współczesnego z 2024 roku zakończyły się dotacją podmiotową, a raz przyznane pieniądze pozostały w budżecie instytucji - przyznał w "Rozmowach pod krawatem" dyrektor artystyczny teatru Michał Buszewicz, który był gościem Małgorzaty Frymus.
Ta dotyczy nie tylko teatru, ale wszystkich instytucji kultury.
- Patrzę jednak dość optymistycznie w przyszłość. Za niespełna trzy miesiące poznamy projektanta naszej przyszłej siedziby - mówił w "Rozmowach pod krawatem" Buszewicz. - To, czego nie wiemy, to jak te nasze losy pomiędzy naszą wyprowadzką a zbudowaniem teatru będą się przedstawiać. Ja nie ukrywam, uważam, że jedyną sensowną, najlepszą opcją jest przeprowadzenie się bezpośrednio do nowej siedziby.
Teraz trwają prace nad najbliższą premierą, która pod koniec lutego. Będzie to "Sztuka protestu".
W poniedziałek zaproszenie Sebastiana Wierciaka do "Rozmów pod krawatem" przyjął prezes Technoparku Pomerania Daniel Wacinkiewicz.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski


Radio Szczecin