Po 10 latach przerwy powraca Festiwal Polskiego Malarstwa Współczesnego. Będzie to jego 26. edycja.
Tradycyjnie organizatorem Festiwalu jest szczeciński oddział Związku Polskich Artystów Plastyków.
- Świadectwo przeszłości jest również świadectwem tego, co się teraz dzieje - mówi Marek Haładuda z Komitetu Programowego.
- Wznowienie festiwalu pokaże różnorodność postaw. Jest dużo dobrego malarstwa współczesnego, to warto pokazać. Sensem tego jest właśnie, żeby to było prawdziwe, wynikające z przeżycia, a nie z obserwowania oczekiwań kuratorów, galerii czy mediów - podkreślił.
Czekamy na prace z ostatnich dwóch lat - dodaje Beata Kuracińska, kurator programowy Festiwalu.
- Mogą brać udział absolwenci szkół artystycznych, prywatnych i państwowych na ostatnim roku drugiego stopnia, ale też rozszerzyliśmy możliwość zgłaszania prac osób, które należą do związków i stowarzyszeń o kierunkach artystycznych - powiedziała.
Jury festiwalu będzie obradowało dwukrotnie; w maju wybierze obrazy na wystawę główną oraz we wrześniu, kiedy wybierze laureatów festiwalu.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Świadectwo przeszłości jest również świadectwem tego, co się teraz dzieje - mówi Marek Haładuda z Komitetu Programowego.
- Wznowienie festiwalu pokaże różnorodność postaw. Jest dużo dobrego malarstwa współczesnego, to warto pokazać. Sensem tego jest właśnie, żeby to było prawdziwe, wynikające z przeżycia, a nie z obserwowania oczekiwań kuratorów, galerii czy mediów - podkreślił.
Czekamy na prace z ostatnich dwóch lat - dodaje Beata Kuracińska, kurator programowy Festiwalu.
- Mogą brać udział absolwenci szkół artystycznych, prywatnych i państwowych na ostatnim roku drugiego stopnia, ale też rozszerzyliśmy możliwość zgłaszania prac osób, które należą do związków i stowarzyszeń o kierunkach artystycznych - powiedziała.
Jury festiwalu będzie obradowało dwukrotnie; w maju wybierze obrazy na wystawę główną oraz we wrześniu, kiedy wybierze laureatów festiwalu.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin