To wydarzenie z historii miasta, o którym nie wszyscy wiedzą - szczeciński oddział Instytutu Pamięci Narodowej przypomina o tym na wystawie "Wygnali Bieruta z trybuny". Można ją zobaczyć na placu Zgody.
Ekspozycja jest o tym jak w kwietniu 1946 roku harcerze "wybuczeli" komunistę wizytującego Szczecin podczas zlotu "Trzymamy Straż nad Odrą".
O wydarzeniach sprzed 80 lat opowiadał jeden z kuratorów ekspozycji dr Artur Kubaj.
- Bierut oczywiście takiego afrontu nie zapomniał i uznał: takie mamy kierownictwo i taką młodzież, no to musimy się rozprawić - powiedział.
Władze komunistyczne potraktowały to wydarzenie jako kompromitację polityczną i sygnał zagrożenia. Zastosowały wobec społeczeństwa kontrole i represje. Zakazały między innymi świętowania Dnia Konstytucji 3 maja.
Wystawa przypomniała niektórym oglądającym młodość w zamierzchłych już czasach, innym - rodzinne opowieści.
- Pamiętam okres przed 1989 rokiem, chociaż wtedy komunizm był złagodzony. Nie ma porównania z tym okresem stalinowskim, który tu widzimy. - Moja babcia oraz jej mama w trakcie jednej z podróży zostały napadnięte przez komunistów. Skutkiem tego mama mojej babci zmarła. Czasy, wiem, że nie były łatwe i zawsze na jakichś spotkaniach rodzinnych jest to przypominane z nostalgią i smutkiem - mówili.
Wystawę można oglądać do końca maja. Ma też być prezentowana w innych miastach Polski.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
O wydarzeniach sprzed 80 lat opowiadał jeden z kuratorów ekspozycji dr Artur Kubaj.
- Bierut oczywiście takiego afrontu nie zapomniał i uznał: takie mamy kierownictwo i taką młodzież, no to musimy się rozprawić - powiedział.
Władze komunistyczne potraktowały to wydarzenie jako kompromitację polityczną i sygnał zagrożenia. Zastosowały wobec społeczeństwa kontrole i represje. Zakazały między innymi świętowania Dnia Konstytucji 3 maja.
Wystawa przypomniała niektórym oglądającym młodość w zamierzchłych już czasach, innym - rodzinne opowieści.
- Pamiętam okres przed 1989 rokiem, chociaż wtedy komunizm był złagodzony. Nie ma porównania z tym okresem stalinowskim, który tu widzimy. - Moja babcia oraz jej mama w trakcie jednej z podróży zostały napadnięte przez komunistów. Skutkiem tego mama mojej babci zmarła. Czasy, wiem, że nie były łatwe i zawsze na jakichś spotkaniach rodzinnych jest to przypominane z nostalgią i smutkiem - mówili.
Wystawę można oglądać do końca maja. Ma też być prezentowana w innych miastach Polski.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Bierut oczywiście takiego afrontu nie zapomniał i uznał: takie mamy kierownictwo i taką młodzież, no to musimy się rozprawić - powiedział.
- Pamiętam okres przed 1989 rokiem, jak to było, chociaż wtedy komunizm był złagodzony. Nie ma porównania z tym okresem stalinowskim, który tu widzimy. - Moja babcia oraz jej mama w trakcie jednej z podróży zostały napadnięte przez komunistów. Skutkiem tego mama mojej babci zmarła. Czasy, wiem, że nie były łatwe i zawsze na jakichś spotkaniach rodzinnych jest to przypominane z nostalgią i smutkiem - mówili.

Radio Szczecin