Polska alarmuje w Unii Europejskiej w sprawie sportowców z Rosji i Białorusi. Chodzi o dopuszczanie ich do startów pod symbolami narodowymi flagami i hymnami.
Na wniosek rządu w Warszawie we wtorek odbędzie się dyskusja na ten temat na spotkaniu ministrów sportu 27-mki w Brukseli.
To reakcja na dopuszczenie sportowców z Rosji i Białorusi do Igrzysk Paraolimpijskich i na ostatnią rekomendację Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego dotyczącą zniesienia sankcji wobec sportowców z Białorusi. Wprowadzone zostały one po napaści Rosji na Ukrainę przy wsparciu reżimu w Mińsku.
Nie ma miejsca na symbole narodowe państwa agresorów na międzynarodowych wydarzeniach sportowych, brzmi stanowisko Polski na dzisiejszą naradę, poparte przez Estonię, Litwę i Łotwę, także Finlandię, Francję, Rumunię i Szwecję. Polska argumentuje, że decyzje o dopuszczaniu sportowców z Rosji i Białorusi do rywalizacji mają konsekwencje wykraczające poza sferę sportu, bo są wsparciem rosyjskiej napaści na Ukrainę.
Według polskiego rządu to może utrudnić organizację międzynarodowych wydarzeń sportowych w Europie i być wyzwaniem w tak kluczowych kwestiach jak bezpieczeństwo narodowe i porządek publiczny. Polska apeluje więc do wszystkich, którzy chcą dopuścić sportowców z Rosji i Białorusi do rywalizacji o uwzględnienie szerszego kontekstu.
To reakcja na dopuszczenie sportowców z Rosji i Białorusi do Igrzysk Paraolimpijskich i na ostatnią rekomendację Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego dotyczącą zniesienia sankcji wobec sportowców z Białorusi. Wprowadzone zostały one po napaści Rosji na Ukrainę przy wsparciu reżimu w Mińsku.
Nie ma miejsca na symbole narodowe państwa agresorów na międzynarodowych wydarzeniach sportowych, brzmi stanowisko Polski na dzisiejszą naradę, poparte przez Estonię, Litwę i Łotwę, także Finlandię, Francję, Rumunię i Szwecję. Polska argumentuje, że decyzje o dopuszczaniu sportowców z Rosji i Białorusi do rywalizacji mają konsekwencje wykraczające poza sferę sportu, bo są wsparciem rosyjskiej napaści na Ukrainę.
Według polskiego rządu to może utrudnić organizację międzynarodowych wydarzeń sportowych w Europie i być wyzwaniem w tak kluczowych kwestiach jak bezpieczeństwo narodowe i porządek publiczny. Polska apeluje więc do wszystkich, którzy chcą dopuścić sportowców z Rosji i Białorusi do rywalizacji o uwzględnienie szerszego kontekstu.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin