Rozpoczął się okres tak zwanych zimnych ogrodników i zimnej Zośki. To dni, które zwykle kojarzą się z gwałtownym ochłodzeniem i przymrozkami, szczególnie niebezpiecznymi dla ogrodów i upraw.
Tym razem jednak prognozy są nieco bardziej optymistyczne. Synoptycy przewidują chłodniejsze noce, ale na razie nie zapowiadają silnych spadków temperatur, które mogłyby spowodować duże straty.
Choć zimna Zośka tradycyjnie budzi niepokój wśród działkowców, sadowników i rolników, tegoroczne prognozy nie wyglądają aż tak groźnie. Temperatury nocą mają spadać do kilku stopni powyżej zera, a ryzyko silniejszych przygruntowych przymrozków na razie jest niewielkie.
Mimo to specjaliści zalecają ostrożność, szczególnie przy młodych warzywach czy roślinach balkonowych. Warto śledzić prognozy pogody, bo sytuacja może zmieniać się dynamicznie, a zimna Zośka dać się jeszcze we znaki.
Choć zimna Zośka tradycyjnie budzi niepokój wśród działkowców, sadowników i rolników, tegoroczne prognozy nie wyglądają aż tak groźnie. Temperatury nocą mają spadać do kilku stopni powyżej zera, a ryzyko silniejszych przygruntowych przymrozków na razie jest niewielkie.
Mimo to specjaliści zalecają ostrożność, szczególnie przy młodych warzywach czy roślinach balkonowych. Warto śledzić prognozy pogody, bo sytuacja może zmieniać się dynamicznie, a zimna Zośka dać się jeszcze we znaki.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin