Na finiszu trwającego osiem lat procesu w głośnej sprawie zabójstwa Iwony Cygan ze Szczucina oskarżeni wygłosili mowy końcowe.
17-latka została brutalnie zamordowana prawie 28 lat temu. Prokuratura Krajowa oraz Archiwum X ogłosiły przełom w sprawie dopiero 18 lat po zabójstwie nastolatki. Proces przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie rozpoczął się w 2018 roku i jest wreszcie na finiszu.
Na ławie oskarżonych zasiada 17 osób, w tym 14 byłych policjantów. Przez większość procesu dziennikarze nie mogli go relacjonować. Mogli to robić dopiero od mów końcowych oskarżonych.
Głównymi oskarżonymi o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem Iwony Cygan ze Szczucina sprzed 28 lat są Paweł K. oraz jego ojciec Józef K. - Jestem osobą niewinną. Nie znałem Iwony Cygan - przekonywał Paweł K.
Z kolei przyjaciółka zamordowanej Iwony - Renata - jest oskarżona o składanie fałszywych zeznań. Według prokuratury, Renata miała namówić przyjaciółkę do spotkania się z jej późniejszymi oprawcami. Renata stanowczo temu zaprzecza. - Niszczenie mojego życia i przeniesienie odpowiedzialności na mnie za jej śmierć nie sprawi, że sprawiedliwości stanie się zadość - powiedziała.
Do winy nie przyznaje się także 14 byłych policjantów ze Szczucina i Dąbrowy Tarnowskiej, którzy zdaniem prokuratury, mieli nie dopełnić obowiązków, na przykład poprzez niereagowanie na sygnały o tym, kto mógł zamordować Iwonę Cygan.
- Zazruty są oparte na kłamstwach, pomówieniach, manipulacjach oskarżyciela - przekonywał były policjant Bogdan P.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Na ławie oskarżonych zasiada 17 osób, w tym 14 byłych policjantów. Przez większość procesu dziennikarze nie mogli go relacjonować. Mogli to robić dopiero od mów końcowych oskarżonych.
Głównymi oskarżonymi o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem Iwony Cygan ze Szczucina sprzed 28 lat są Paweł K. oraz jego ojciec Józef K. - Jestem osobą niewinną. Nie znałem Iwony Cygan - przekonywał Paweł K.
Z kolei przyjaciółka zamordowanej Iwony - Renata - jest oskarżona o składanie fałszywych zeznań. Według prokuratury, Renata miała namówić przyjaciółkę do spotkania się z jej późniejszymi oprawcami. Renata stanowczo temu zaprzecza. - Niszczenie mojego życia i przeniesienie odpowiedzialności na mnie za jej śmierć nie sprawi, że sprawiedliwości stanie się zadość - powiedziała.
Do winy nie przyznaje się także 14 byłych policjantów ze Szczucina i Dąbrowy Tarnowskiej, którzy zdaniem prokuratury, mieli nie dopełnić obowiązków, na przykład poprzez niereagowanie na sygnały o tym, kto mógł zamordować Iwonę Cygan.
- Zazruty są oparte na kłamstwach, pomówieniach, manipulacjach oskarżyciela - przekonywał były policjant Bogdan P.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin