Premier poprosił ministerstwo spraw wewnętrznych i administracji o pilne wyjaśnienie sprawy zdarzenia w Tatrzańskim Parku Narodowym. Donald Tusk dodał, że przejazd ukraińskiego kierowcy drogą do Morskiego Oka "budzi zrozumiałe oburzenie".
Do zdarzenia doszło w piątek wieczorem. Ukraiński influencer wjechał sportowym samochodem na drogę w Tatrzańskim Parku Narodowym, na której obowiązuje zakaz ruchu. Przejechał ponad osiem kilometrów do jeziora, zrobił zdjęcia i wrócił tą samą trasą.
Policja zatrzymała go przy wyjeździe z parku. Dostał mandat w wysokości 100 złotych oraz osiem punktów karnych, mimo że za takie wykroczenie przewidziana jest kara do pięciu tysięcy złotych.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
Policja zatrzymała go przy wyjeździe z parku. Dostał mandat w wysokości 100 złotych oraz osiem punktów karnych, mimo że za takie wykroczenie przewidziana jest kara do pięciu tysięcy złotych.
Sprawca rajdu na Morskie Oko zostanie rozliczony.
W związku z naruszeniem porządku publicznego na wniosek Policji trafi na listę osób niepożądanych z zakazem wjazdu na teren RP na 5 lat. Łamanie prawa zawsze spotka się z ostrą reakcją.
— Marcin Kierwiński (@MKierwinski) May 23, 2026
Straż Tatrzańskiego Parku Narodowego dowiedziała się o zdarzeniu ze zdjęć zamieszczonych w internecie. Po fali komentarzy influencer przeprosił za swoje zachowanie i tłumaczył, że błędnie zinterpretował informacje dotyczące dojazdu nad Morskie Oko.Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin