W prowincji Shanxi w północnych Chinach trwa intensywna akcja poszukiwawczo-ratownicza po piątkowym wybuchu w jednej z tamtejszych kopalń. Zginęło co najmniej 90 osób. 123 trafiły do szpitali - podała chińska agencja Xinhua.
Ratownicy zjeżdżają do szybów w pobliżu miejsca eksplozji na zmianę. Chińskie media poinformowały, że poszukiwania będą prowadzone w taką intensywnością dopóty, dopóki istnieje nadzieja na odnalezienie żywych górników. Spośród osób, które udało się wydostać na powierzchnię, po dwie są w stanie - krytycznym i ciężkim.
W chwili wybuchu pod ziemią znajdowało się ponad 220 osób. Na tragedię zareagowały chińskie władze, które zapowiedziały pomoc poszkodowanym i rodzinom ofiar, a także śledztwo w sprawie przyczyn tragedii. Akcję ratowniczą na miejscu koordynuje wicepremier Chin Zhang Guoqing.
Zgodnie z chińskimi procedurami w takich sytuacjach zarząd kopalni, w której doszło do wybuchu, został tymczasowo zatrzymany.
Wybuch gazu w kopalni w Shanxi to największa tego typu katastrofa w Chinach od 16 lat. W 2009 w prowincji Heilongjiang w wybuchu gazu zginęło 108 górników, a ponad 130 zostało rannych.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
W chwili wybuchu pod ziemią znajdowało się ponad 220 osób. Na tragedię zareagowały chińskie władze, które zapowiedziały pomoc poszkodowanym i rodzinom ofiar, a także śledztwo w sprawie przyczyn tragedii. Akcję ratowniczą na miejscu koordynuje wicepremier Chin Zhang Guoqing.
Zgodnie z chińskimi procedurami w takich sytuacjach zarząd kopalni, w której doszło do wybuchu, został tymczasowo zatrzymany.
Wybuch gazu w kopalni w Shanxi to największa tego typu katastrofa w Chinach od 16 lat. W 2009 w prowincji Heilongjiang w wybuchu gazu zginęło 108 górników, a ponad 130 zostało rannych.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin