Jak dowiedziało się Polskie Radio, frekwencja we wczorajszym (24.05) referendum w przypadku głosowania nad odwołaniem prezydenta Aleksandra Miszalskiego wyniosła 29,79 procent, w przypadku rady miasta 29,71 procent.
Żeby referendum w sprawie odwołania prezydenta było ważne, do urn musiało pójść 27 procent uprawnionych do głosowania. W przypadku rady miasta ten wskaźnik był nieco wyższy i wynosił nieco ponad 30 procent.
Uprawnionych do głosowania było ponad 586 tysięcy osób. Aby referendum było ważne, w przypadku odwołania prezydenta potrzeba było prawie 159 tysięcy głosujących. W przypadku rady miasta próg był wyższy i wynosił ponad 179 tysięcy.
Zgodnie z prawem, po ogłoszeniu oficjalnych wyników referendum, premier wskaże komisarza wyborczego, który będzie zarządzał w mieście do czasu wyborów. Ich pierwsza tura odbędzie się za 90 dni od decyzji premiera.
Uprawnionych do głosowania było ponad 586 tysięcy osób. Aby referendum było ważne, w przypadku odwołania prezydenta potrzeba było prawie 159 tysięcy głosujących. W przypadku rady miasta próg był wyższy i wynosił ponad 179 tysięcy.
Zgodnie z prawem, po ogłoszeniu oficjalnych wyników referendum, premier wskaże komisarza wyborczego, który będzie zarządzał w mieście do czasu wyborów. Ich pierwsza tura odbędzie się za 90 dni od decyzji premiera.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin