Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Fot. pixabay.com / edu_castro27 (CC0 domena publiczna)
Fot. pixabay.com / edu_castro27 (CC0 domena publiczna)
Izraelscy rezerwiści mają natychmiast zgłosić się do służby. To efekt wezwania premiera Benjamina Netanjahu, by "docisnąć pedał gazu" i zwiększyć ataki na Liban.
To reakcja na zwiększone w ostatnich dniach ataki dronów Hezbollahu na północny Izrael oraz pozycje izraelskiej armii na południu Libanu.

Sędziowie prowadzący proces karny Benjamina Netanjahu skrócili jego wtorkowe i środowe (26 i 27.05) przesłuchania ze względu na plany rozpoczęcia bardzo agresywnej, ciągłej operacji w Libanie - informują izraelskie media.

Izraelskie wojsko poinformowało, że ostatniej nocy zbombardowało ponad 100 celów Hezbollahu. Jak podają libańskie agencje, w ciągu ostatniej doby Izrael zbombardował ponad 70 miejscowości, zabijając przynajmniej 34 osoby, w tym dwie siostry, które przyjmowały kondolencje z powodu śmierci matki zabitej tego samego dnia. W ataku na dom w miejscowości Mashghara w Dolinie Bekaa zginęło 11 osób, 15 jest rannych.

We wtorek (26.05) izraelska armia zarządziła natychmiastową przymusową ewakuację kilku miast na południu i wschodzie Libanu. Ataku na miasto spodziewają się też mieszkańcy stołecznego Bejrutu. W poniedziałek (25.05) do nalotów wzywali izraelscy ministrowie.

Izraelskie media podały, że Tel Awiw dostał na to zielone światło z USA. Dotychczas Waszyngton nalegał, by w czasie rozejmu, który teoretycznie trwa od połowy kwietnia - a przede wszystkim podczas rozmów pokojowych z Iranem - nie atakować przynajmniej stolicy Libanu.

Edycja tekstu: Michał Tesarski
Relacja IAR

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty