Eksperci Instytutu Pamięci Narodowej odnaleźli w podwarszawskich Palmirach szczątki Polaków zamordowanych przez Niemców.
Lasy wokół Palmir to miejsce, gdzie w latach 1939 - 1941 Niemcy przeprowadzali masowe egzekucje polskiej inteligencji, więźniów politycznych i działaczy społecznych.
Rzecznik prasowy IPN Rafał Kościański wyjaśnia, że po wcześniejszym określeniu miejsca poszukiwań eksperci odnaleźli ludzkie szczątki.
- Na podstawie przeanalizowanej dokumentacji, zdjęć satelitarnych, map wytypowano kolejny obszar do prac poszukiwawczych. W efekcie natrafiono na częściowo zachowaną warstwę pierwotnego grobu, gdzie już wcześniej były prowadzone prace ekshumacyjne. Udało się wydobyć kolejne szczątki ludzkie, w tym w części ułożone anatomicznie oraz luźne kości - mówił Kościański.
Rafał Kościański dodaje, że badacze odnaleźli nie tylko ludzkie szczątki.
- Zabezpieczono przedmioty osobiste należące do ofiar oraz łuski i pociski będące bezpośrednim świadectwem przeprowadzonych w tym miejscu egzekucji. Palmiry jest to miejsce, gdzie z pewnością pracownicy instytutu jeszcze wielokrotnie będą powracać. Na podstawie dostępnych źródeł będą typować kolejne miejsca, które należy przebadać, przeanalizować pod kątem właśnie odnalezienia jeszcze szczątków ofiar zbrodni niemieckich - podkreśla rzecznik.
W grudniu 1939 roku w lasach Puszczy Kampinoskiej, niedaleko podwarszawskiej wsi Palmiry, Niemcy rozpoczęli serię masowych egzekucji ludności cywilnej. Były one wstępem do przeprowadzonych na wielką skalę egzekucji inteligencji w ramach akcji AB.
Podczas masowych, potajemnych mordów Niemcy zgładzili między innymi: marszałka Sejmu II RP Macieja Rataja, wiceprezydenta Warszawy Jana Pohorskiego i olimpijczyka Janusza Kusocińskiego.
W sumie Niemcy w Palmirach zamordowali ponad 1.700 obywateli polskich, głównie narodowości polskiej i żydowskiej, przywiezionych zazwyczaj z warszawskich więzień i aresztów.
Rzecznik prasowy IPN Rafał Kościański wyjaśnia, że po wcześniejszym określeniu miejsca poszukiwań eksperci odnaleźli ludzkie szczątki.
- Na podstawie przeanalizowanej dokumentacji, zdjęć satelitarnych, map wytypowano kolejny obszar do prac poszukiwawczych. W efekcie natrafiono na częściowo zachowaną warstwę pierwotnego grobu, gdzie już wcześniej były prowadzone prace ekshumacyjne. Udało się wydobyć kolejne szczątki ludzkie, w tym w części ułożone anatomicznie oraz luźne kości - mówił Kościański.
Rafał Kościański dodaje, że badacze odnaleźli nie tylko ludzkie szczątki.
- Zabezpieczono przedmioty osobiste należące do ofiar oraz łuski i pociski będące bezpośrednim świadectwem przeprowadzonych w tym miejscu egzekucji. Palmiry jest to miejsce, gdzie z pewnością pracownicy instytutu jeszcze wielokrotnie będą powracać. Na podstawie dostępnych źródeł będą typować kolejne miejsca, które należy przebadać, przeanalizować pod kątem właśnie odnalezienia jeszcze szczątków ofiar zbrodni niemieckich - podkreśla rzecznik.
W grudniu 1939 roku w lasach Puszczy Kampinoskiej, niedaleko podwarszawskiej wsi Palmiry, Niemcy rozpoczęli serię masowych egzekucji ludności cywilnej. Były one wstępem do przeprowadzonych na wielką skalę egzekucji inteligencji w ramach akcji AB.
Podczas masowych, potajemnych mordów Niemcy zgładzili między innymi: marszałka Sejmu II RP Macieja Rataja, wiceprezydenta Warszawy Jana Pohorskiego i olimpijczyka Janusza Kusocińskiego.
W sumie Niemcy w Palmirach zamordowali ponad 1.700 obywateli polskich, głównie narodowości polskiej i żydowskiej, przywiezionych zazwyczaj z warszawskich więzień i aresztów.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin