Negocjatorzy Parlamentu Europejskiego i unijnych krajów podejmą kolejną próbę uzgodnienia praw pasażerów linii lotniczych. Dotychczasowe rozmowy nie przyniosły rezultatu przede wszystkim z powodu sporów o wysokość odszkodowań.
Przepisy obowiązujące teraz pozwalają pasażerom ubiegać się o rekompensaty przy opóźnieniach wynoszących co najmniej trzy godziny i odszkodowania wahają się od 250 euro do 600 euro w zależności od dystansu. Te przepisy są sprzed ponad 20 lat i Parlament Europejski uważa, że odszkodowania powinny być wyższe i wynosić co najmniej 300 euro na krótszych dystansach. Spory dotyczą też tego, czy w przypadku opóźnienia samolotu, bądź odwołania lotu, pasażerowie powinni otrzymywać od razu wypełniony formularz z żądaniem rekompensaty.
Tego chciał Parlament Europejski. Najnowsza propozycja unijnych krajów - jak usłyszała brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka - jest taka, by pasażerowie otrzymywali w mailach linki z odniesieniem do stron z jasną informacją, jak wypełnić i ubiegać się o odszkodowanie, by nie musieli tego nigdzie szukać. To także pozwoli ominąć firmy zajmujące się odszkodowaniami, które pobierają nawet i jedną trzecią za pośrednictwo.
Unijne kraje odstąpiły natomiast od żądania rozszerzenie katalogu okoliczności nadzwyczajnych. Chciały dopisać, by chory członek załogi i awaria techniczna samolotu zwalniały przewoźników z wypłaty rekompensat. Parlament Europejski argumentował, że to byłyby wymówki dla linii lotniczych, aby unikać wypłaty pieniędzy.
Negocjatorzy muszą też jeszcze ustalić, co w przypadku, gdy pasażer kupi bilet w dwie strony, ale chce skorzystać tylko z biletu powrotnego, bo taka opcja była tańsza, niż zakup biletu tylko w jedną stronę. Teraz jest to niemożliwe, bo przewoźnicy kasują cały bilet. W przyszłości ma być taka możliwość, pytanie, czy za dodatkową opłatą.
Jest natomiast porozumienie w innych, ważnych dla pasażerów sprawach, o czym brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka informowała jako pierwsza w ubiegłym tygodniu. Nie będzie pobieranych opłat za to, by dziecko siedziało obok rodziców. Będzie też można zmienić literówki w nazwisku na wykupionym bilecie 48 godzin przed odlotem. Przewoźnicy nie będą również wymagać od pasażerów karty pokładowej wyłączenie w wersji elektronicznej.
Ostateczny termin na osiągnięcie uzgodnienia mija 15 czerwca o północy. Jeśli unijnym krajom i Parlamentowi Europejskiemu nie uda się osiągnąć porozumienia, wtedy projekt przepisów wzmacniających prawa pasażerów wyląduje w koszu. Komisja Europejska będzie musiała przygotować nowy i negocjacje zaczną się od początku.
Tego chciał Parlament Europejski. Najnowsza propozycja unijnych krajów - jak usłyszała brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka - jest taka, by pasażerowie otrzymywali w mailach linki z odniesieniem do stron z jasną informacją, jak wypełnić i ubiegać się o odszkodowanie, by nie musieli tego nigdzie szukać. To także pozwoli ominąć firmy zajmujące się odszkodowaniami, które pobierają nawet i jedną trzecią za pośrednictwo.
Unijne kraje odstąpiły natomiast od żądania rozszerzenie katalogu okoliczności nadzwyczajnych. Chciały dopisać, by chory członek załogi i awaria techniczna samolotu zwalniały przewoźników z wypłaty rekompensat. Parlament Europejski argumentował, że to byłyby wymówki dla linii lotniczych, aby unikać wypłaty pieniędzy.
Negocjatorzy muszą też jeszcze ustalić, co w przypadku, gdy pasażer kupi bilet w dwie strony, ale chce skorzystać tylko z biletu powrotnego, bo taka opcja była tańsza, niż zakup biletu tylko w jedną stronę. Teraz jest to niemożliwe, bo przewoźnicy kasują cały bilet. W przyszłości ma być taka możliwość, pytanie, czy za dodatkową opłatą.
Jest natomiast porozumienie w innych, ważnych dla pasażerów sprawach, o czym brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka informowała jako pierwsza w ubiegłym tygodniu. Nie będzie pobieranych opłat za to, by dziecko siedziało obok rodziców. Będzie też można zmienić literówki w nazwisku na wykupionym bilecie 48 godzin przed odlotem. Przewoźnicy nie będą również wymagać od pasażerów karty pokładowej wyłączenie w wersji elektronicznej.
Ostateczny termin na osiągnięcie uzgodnienia mija 15 czerwca o północy. Jeśli unijnym krajom i Parlamentowi Europejskiemu nie uda się osiągnąć porozumienia, wtedy projekt przepisów wzmacniających prawa pasażerów wyląduje w koszu. Komisja Europejska będzie musiała przygotować nowy i negocjacje zaczną się od początku.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin