Ojcostwo zmienia się na naszych oczach. Eksperci Głównego Urzędu Statystycznego wyliczyli, że ojcami coraz częściej zostają mężczyźni po trzydziestce, a przeciętny tata, inaczej niż kiedyś, każdego dnia poświęca czas na opiekę nad dzieckiem.
Z okazji Dnia Ojca GUS przedstawił obraz statystycznego polskiego taty. Okazuje się, że ojcostwo przychodzi znacznie później niż kiedyś. Zmienia się również moment, w którym mężczyźni decydują się na założenie rodziny. W 2010 roku najwięcej dzieci rodziło się mężczyznom w wieku 25-29 lat oraz 30-34 lata.
Natomiast 15 lat później - w 2025 roku największą grupę ojców stanowili mężczyźni w wieku 30-34 lata. W grupie 40-44 lata liczba urodzeń wzrosła z 20,7 tys. do 23,6 tys. Mężczyzna, który został ojcem w 2010 roku miał niespełna 31 lat, obecnie jego wiek przekracza 33 lata.
Według danych z Narodowego Spisu Powszechnego 2021, nieco ponad 54 procent rodzin z dziećmi to te wychowujące jedno dziecko. Rodziny z dwojgiem dzieci stanowiły 35 proc. a troje i więcej dzieci wychowywała około co dziesiąta rodzina.
"To efekt zmian społecznych, ekonomicznych i kulturowych, które wpłynęły na sposób planowania rodziny" - wyjaśniają eksperci GUS.
Dodają, że największa zmiana dokonała się jednak w codziennym zaangażowaniu ojców w wychowanie dzieci. Tradycyjny model, w którym głównym zadaniem ojca było utrzymanie rodziny, stopniowo ustępuje miejsca bardziej partnerskiemu podejściu.
Natomiast 15 lat później - w 2025 roku największą grupę ojców stanowili mężczyźni w wieku 30-34 lata. W grupie 40-44 lata liczba urodzeń wzrosła z 20,7 tys. do 23,6 tys. Mężczyzna, który został ojcem w 2010 roku miał niespełna 31 lat, obecnie jego wiek przekracza 33 lata.
Według danych z Narodowego Spisu Powszechnego 2021, nieco ponad 54 procent rodzin z dziećmi to te wychowujące jedno dziecko. Rodziny z dwojgiem dzieci stanowiły 35 proc. a troje i więcej dzieci wychowywała około co dziesiąta rodzina.
"To efekt zmian społecznych, ekonomicznych i kulturowych, które wpłynęły na sposób planowania rodziny" - wyjaśniają eksperci GUS.
Dodają, że największa zmiana dokonała się jednak w codziennym zaangażowaniu ojców w wychowanie dzieci. Tradycyjny model, w którym głównym zadaniem ojca było utrzymanie rodziny, stopniowo ustępuje miejsca bardziej partnerskiemu podejściu.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin
