W poniedziałek (29.06) Prokuratura Okręgowa w Warszawie ponownie spróbuje przesłuchać lekarza Emila Jędrzejewskiego w sprawie nieprawidłowości w Szpitalu Południowym.
Były ordynator chirurgii w Kanale Zero stwierdził, że pacjenci przyjmowani na Szpitalny Oddział Ratunkowy zarządzany przez lekarza-milionera Dawida Kacprzyka umierali z powodu braku należytej opieki i błędów medycznych koordynatora SOR-u.
Na poprzednim przesłuchaniu lekarz-sygnalista miał odpowiadać na pytania śledczych.
Doktor Jędrzejewski domagał się przesłuchania w obecności pełnomocnika. Gdy prokuratura odmówiła, przekazał śledczym notatkę z danymi dwóch pacjentów, którzy mieli umrzeć w szpitalu, a potem zamilkł.
Prokuratura już wcześniej zajmowała się sprawą jednego ze wskazanych pacjentów - powiedział rzecznik prokuratury okręgowej w Warszawie Piotr Skiba.
- Zgonu pacjenta, którego zwłoki zostały ujawnione w toalecie. Druga osoba nie została jak na razie przez nas odnotowana w jakiejkolwiek sprawie - poinformował Skiba.
Mecenas Andrzej Zorski stwierdził w Polskim Radiu 24, że dr Jędrzejewski miał prawo milczeć i przygotować się do przesłuchania razem z pełnomocnikiem.
- Kodeks mówi jasno. Jeżeli wymagają jego interesy w tym postępowaniu, a moim zdaniem absolutnie wymagają, to ma prawo przejść z pełnomocnikiem i trudno, żeby go ustanowił w kilka godzin - podsumował Zorski.
Przez ostatnie trzy lata do prokuratury wpłynęło łącznie 12 spraw zgonów pacjentów Szpitala Południowego. Większość z nich zakończyła się umorzeniem lub odmową wszczęcia postępowania.
Na poprzednim przesłuchaniu lekarz-sygnalista miał odpowiadać na pytania śledczych.
Doktor Jędrzejewski domagał się przesłuchania w obecności pełnomocnika. Gdy prokuratura odmówiła, przekazał śledczym notatkę z danymi dwóch pacjentów, którzy mieli umrzeć w szpitalu, a potem zamilkł.
Prokuratura już wcześniej zajmowała się sprawą jednego ze wskazanych pacjentów - powiedział rzecznik prokuratury okręgowej w Warszawie Piotr Skiba.
- Zgonu pacjenta, którego zwłoki zostały ujawnione w toalecie. Druga osoba nie została jak na razie przez nas odnotowana w jakiejkolwiek sprawie - poinformował Skiba.
Mecenas Andrzej Zorski stwierdził w Polskim Radiu 24, że dr Jędrzejewski miał prawo milczeć i przygotować się do przesłuchania razem z pełnomocnikiem.
- Kodeks mówi jasno. Jeżeli wymagają jego interesy w tym postępowaniu, a moim zdaniem absolutnie wymagają, to ma prawo przejść z pełnomocnikiem i trudno, żeby go ustanowił w kilka godzin - podsumował Zorski.
Przez ostatnie trzy lata do prokuratury wpłynęło łącznie 12 spraw zgonów pacjentów Szpitala Południowego. Większość z nich zakończyła się umorzeniem lub odmową wszczęcia postępowania.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin