Największa na świecie fabryka mikroprocesorów zainaugurowała działalność w niemieckim Dreźnie. W Smart Power Fab powstają inteligentne półprzewodniki wykorzystywane w sztucznej inteligencji i w branżach motoryzacyjnej oraz energetycznej.
Produkcja w Niemczech ogranicza uzależnienie Europy od azjatyckich i amerykańskich półprzewodników.
Strategiczne znaczenia inwestycji dla kontynentu tłumaczył kanclerz Niemiec, który z Dreznem połączył się cyfrowo. „Inwestycje w centra obliczeniowe dla sztucznej inteligencji z roku na rok biją rekordy. Dlatego produkcja używanych w nich zaawansowanych półprzewodników sprawia, że Europa zwycięsko uczestniczy w największym procesie transformacyjnym naszych czasów” - mówił kanclerz Friedrich Merz.
Smart Power Fab kosztowała pięć miliardów euro. Jeden z tych miliardów wyłożyła Unia Europejska wspierając budowę miejsca, w którym powstają najnowocześniejsze i najbardziej elastycznie dopasowujące się do potrzeb mikroprocesory.
Światowi producenci nie ogłaszają liczb sprzedanych chipów. Wiadomo jednak, że co trzeci z produkowanych w Europie powstaje w Krzemowej Saksonii. Tak nazywa się klaster nowych technologii między Dreznem a Lipskiem. Dzięki 100-kilometrowej odległości od Polski nasi rodacy stanowią istotną część pracowników.
"Zatrudniamy ludzi z 50 krajów. Najwięcej z Indii, Wietnamu i z krajów sąsiednich - Czech, Polski, Ukrainy" - przekazał Thomas Richter, dyrektor zarządzający drezdeńskiej fabryki oddanej do użytku na trzy miesiące przed terminem. To rzadkie ostatnio w Niemczech dokonanie dodatkowo świadczy o znaczeniu inwestycji.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
Strategiczne znaczenia inwestycji dla kontynentu tłumaczył kanclerz Niemiec, który z Dreznem połączył się cyfrowo. „Inwestycje w centra obliczeniowe dla sztucznej inteligencji z roku na rok biją rekordy. Dlatego produkcja używanych w nich zaawansowanych półprzewodników sprawia, że Europa zwycięsko uczestniczy w największym procesie transformacyjnym naszych czasów” - mówił kanclerz Friedrich Merz.
Smart Power Fab kosztowała pięć miliardów euro. Jeden z tych miliardów wyłożyła Unia Europejska wspierając budowę miejsca, w którym powstają najnowocześniejsze i najbardziej elastycznie dopasowujące się do potrzeb mikroprocesory.
Światowi producenci nie ogłaszają liczb sprzedanych chipów. Wiadomo jednak, że co trzeci z produkowanych w Europie powstaje w Krzemowej Saksonii. Tak nazywa się klaster nowych technologii między Dreznem a Lipskiem. Dzięki 100-kilometrowej odległości od Polski nasi rodacy stanowią istotną część pracowników.
"Zatrudniamy ludzi z 50 krajów. Najwięcej z Indii, Wietnamu i z krajów sąsiednich - Czech, Polski, Ukrainy" - przekazał Thomas Richter, dyrektor zarządzający drezdeńskiej fabryki oddanej do użytku na trzy miesiące przed terminem. To rzadkie ostatnio w Niemczech dokonanie dodatkowo świadczy o znaczeniu inwestycji.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin