Zidentyfikowano pierwsze osiem osób zamordowanych przez UPA w rzezi wołyńskiej - dowiedziało się Polskie Radio.
To pierwszy przypadek ustalenia tożsamości zabitych przez ukraińskich nacjonalistów. Są to Polacy - dorośli i dzieci - zgładzeni przez odział Ukraińskiej Powstańczej Armii w lutym 1945 roku w Puźnikach w obwodzie tarnopolskim. W sumie zginęło wtedy około 80 osób.
Dzięki wysiłkom Fundacji Wolność i Demokracja oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, do tej pory udało się odnaleźć i ekshumować szczątki ponad 40 osób.
Szefowa resortu Marta Cienkowska powiedziała, że zidentyfikowanie zamordowanych Polaków ma wyjątkowe znacznie. - Jestem bardzo dumna z tego, że udało nam się to zrobić po raz pierwszy w historii - podkreśliła.
Dodała, że ustalenie tożsamości ofiar ukraińskich nacjonalistów było możliwe dzięki wykorzystaniu badań genetycznych, polegających na porównywaniu próbek DNA odnalezionych szczątków z próbkami krewnych zamordowanych.
Marta Cienkowska mówiła także, że "nie traktuje tego w kategoriach sukcesu, lecz przywracania pewnej sprawiedliwości dziejowej, a także wypełnienia obowiązku wobec krewnych, którzy czekali ponad 80 lat na to, by móc zapalić znicz na grobach bliskich".
Ministra kultury dodała, że odnalezienie i identyfikacja ofiar ukraińskich nacjonalistów była możliwa dzięki współpracy ekspertów wielu instytucji, w tym między innymi Instytutu Pamięci Narodowej, a także Ukraińców. Marta Cienkowska zapewniła zarazem, że osiem zidentyfikowanych osób, to dopiero początek procesu identyfikacji ofiar ukraińskich nacjonalistów.
Wiceprezes Fundacji Wolność i Demokracja Maciej Dancewicz również podkreślił, że to wydarzenie ma wyjątkowe znaczenie. - Nigdy wcześniej, ani przy okazji ekshumacji ofiar zbrodni katyńskiej, ani rzezi wołyńskiej, nie udało się ustalić tożsamości odnalezionych szczątków - mówił.
Maciej Dancewicz dodał, że jest to również niezbity dowód, który jednoznacznie wskazuje, iż odnalezione szczątki należały do zamordowanych przez UPA Polaków. - W końcu dla rodzin pomordowanych, które czekały na odnalezienie i zidentyfikowanie matek, ojców, babć, dziadków, kończy się pewien etap, który trwał ponad 80 lat - podkreślił.
Noty identyfikacyjne zostaną wręczone krewnym ośmiu zidentyfikowanych ofiar UPA w Puźnikach w poniedziałek, podczas uroczystości w siedzibie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Prawdopodobnie pod koniec sierpnia rozpocznie się kolejny etap poszukiwań drugiego dołu śmierci w Puźnikach. Ich celem będzie odnalezienie pozostałych około 40 osób zamordowanych w 1945 roku.
W sumie na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej od 1943 do 1945 roku ukraińscy nacjonaliści wymordowali około stu tysięcy Polaków, większość do dziś spoczywa w bezimiennych dołach śmierci.
Dzięki wysiłkom Fundacji Wolność i Demokracja oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, do tej pory udało się odnaleźć i ekshumować szczątki ponad 40 osób.
Szefowa resortu Marta Cienkowska powiedziała, że zidentyfikowanie zamordowanych Polaków ma wyjątkowe znacznie. - Jestem bardzo dumna z tego, że udało nam się to zrobić po raz pierwszy w historii - podkreśliła.
Dodała, że ustalenie tożsamości ofiar ukraińskich nacjonalistów było możliwe dzięki wykorzystaniu badań genetycznych, polegających na porównywaniu próbek DNA odnalezionych szczątków z próbkami krewnych zamordowanych.
Marta Cienkowska mówiła także, że "nie traktuje tego w kategoriach sukcesu, lecz przywracania pewnej sprawiedliwości dziejowej, a także wypełnienia obowiązku wobec krewnych, którzy czekali ponad 80 lat na to, by móc zapalić znicz na grobach bliskich".
Ministra kultury dodała, że odnalezienie i identyfikacja ofiar ukraińskich nacjonalistów była możliwa dzięki współpracy ekspertów wielu instytucji, w tym między innymi Instytutu Pamięci Narodowej, a także Ukraińców. Marta Cienkowska zapewniła zarazem, że osiem zidentyfikowanych osób, to dopiero początek procesu identyfikacji ofiar ukraińskich nacjonalistów.
Wiceprezes Fundacji Wolność i Demokracja Maciej Dancewicz również podkreślił, że to wydarzenie ma wyjątkowe znaczenie. - Nigdy wcześniej, ani przy okazji ekshumacji ofiar zbrodni katyńskiej, ani rzezi wołyńskiej, nie udało się ustalić tożsamości odnalezionych szczątków - mówił.
Maciej Dancewicz dodał, że jest to również niezbity dowód, który jednoznacznie wskazuje, iż odnalezione szczątki należały do zamordowanych przez UPA Polaków. - W końcu dla rodzin pomordowanych, które czekały na odnalezienie i zidentyfikowanie matek, ojców, babć, dziadków, kończy się pewien etap, który trwał ponad 80 lat - podkreślił.
Noty identyfikacyjne zostaną wręczone krewnym ośmiu zidentyfikowanych ofiar UPA w Puźnikach w poniedziałek, podczas uroczystości w siedzibie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Prawdopodobnie pod koniec sierpnia rozpocznie się kolejny etap poszukiwań drugiego dołu śmierci w Puźnikach. Ich celem będzie odnalezienie pozostałych około 40 osób zamordowanych w 1945 roku.
W sumie na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej od 1943 do 1945 roku ukraińscy nacjonaliści wymordowali około stu tysięcy Polaków, większość do dziś spoczywa w bezimiennych dołach śmierci.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin