Komisja Europejska robi pół kroku w tył w sprawie opłat za emisję zanieczyszczeń. Bruksela zaproponowała złagodzenie w systemie ETS.
Choć z celu neutralności klimatycznej Komisja się nie wycofuje, to daje przemysłowi więcej oddechu i więcej czasu na spełnienie norm. Wraz z publikacją reformy ETS rozpoczyna batalia o ostatecznym kształt przepisów wśród unijnych krajów.
W systemie funkcjonującym od 20 lat potrzebne były zmiany.
Świat się znacznie zmienił. Kluczowe europejskie gałęzie przemysłu stoją w obliczu nierównych warunków konkurencji - mówił komisarz do spraw klimatu Wopke Hoekstra.
Ma pozostać fundusz modernizacyjny na inwestycje w transformację energetyczną, co jest dobrą wiadomością dla Polski. Podobnie jak spowolnione tempo redukcji uprawnień do emisji CO2, a także utrzymanie bezpłatnych pozwoleń w przemyśle energochłonnym.
- Ma być ich więcej, ale bezpłatny przydział uprawnień nie oznacza darmowej gotówki. Połowę dochodów ZTS państwa będą musiały przeznaczyć na dekarbonizację - dodaje komisarz Hoekstra.
Taka ingerencja komisji z pewnością unijnym krajom się nie spodoba.
W systemie funkcjonującym od 20 lat potrzebne były zmiany.
Świat się znacznie zmienił. Kluczowe europejskie gałęzie przemysłu stoją w obliczu nierównych warunków konkurencji - mówił komisarz do spraw klimatu Wopke Hoekstra.
Ma pozostać fundusz modernizacyjny na inwestycje w transformację energetyczną, co jest dobrą wiadomością dla Polski. Podobnie jak spowolnione tempo redukcji uprawnień do emisji CO2, a także utrzymanie bezpłatnych pozwoleń w przemyśle energochłonnym.
- Ma być ich więcej, ale bezpłatny przydział uprawnień nie oznacza darmowej gotówki. Połowę dochodów ZTS państwa będą musiały przeznaczyć na dekarbonizację - dodaje komisarz Hoekstra.
Taka ingerencja komisji z pewnością unijnym krajom się nie spodoba.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin