Niemiecki dziennik "Bild" podał, że policja szuka drugiego podejrzanego o sobotni atak na paradę równości w Berlinie. W uczestników parady wjechał biały samochód. Zginęła jedna osoba, a 16 zostało rannych.
Trwa obława na 21-letniego Abdullah B., podejrzanego o wjechanie samochodem w uczestników Marszu Równości w Berlinie. Do ataku doszło wczoraj, około godz. 22.
- Sprawca zranił 17 osób - przekazał rzecznik prasowy berlińskiej straży pożarnej Dominik Prez.
- Spośród tych 17 osób jedna zmarła na miejscu mimo prób reanimacji. Spośród pozostałych 16 rannych, 3 były w stanie zagrożenia życia, 8 zostało poważnie rannych, a 5 poniosło lekkie obrażenia. Większość z nich została już przewieziona do pobliskich szpitali, niektóre karetką, a niektóre z lekarzem pogotowia - powiedział.
Policja poszukuje także drugiej osoby, która mogła być w samochodzie. Zdaniem funkcjonariuszy z pojazdu mogli wysiąść ludzie, którzy zaatakowali uczestników parady ostrymi narzędziami.
- Sprawca zranił 17 osób - przekazał rzecznik prasowy berlińskiej straży pożarnej Dominik Prez.
- Spośród tych 17 osób jedna zmarła na miejscu mimo prób reanimacji. Spośród pozostałych 16 rannych, 3 były w stanie zagrożenia życia, 8 zostało poważnie rannych, a 5 poniosło lekkie obrażenia. Większość z nich została już przewieziona do pobliskich szpitali, niektóre karetką, a niektóre z lekarzem pogotowia - powiedział.
Policja poszukuje także drugiej osoby, która mogła być w samochodzie. Zdaniem funkcjonariuszy z pojazdu mogli wysiąść ludzie, którzy zaatakowali uczestników parady ostrymi narzędziami.

Radio Szczecin