Na stacjach rosną ceny paliw. Są miejsca, w których kierowcy za litr oleju napędowego muszą zapłacić ponad 8 złotych. Użytkownicy aut są zaniepokojeni tempem podwyżek i obawiają się, że trend utrzyma się przez kolejne tygodnie.
Donald Tusk zapowiedział, że rząd będzie reagował, jeśli ceny będą szły w górę.
Premier mówił podczas wizyty w Głuchołazach, że rząd zaproponuje regulowane ceny paliw przynajmniej na dwa ostatnie tygodnie wakacji, jeśli ceny ropy na światowych rynkach znów wzrosną. Kierowcy czekają na ten ruch.
- To jest niestety wina gospodarki światowej, problemów z Trumpem i z wieloma innymi rzeczami. W całej Europie jest tak samo. Wróciłem wczoraj z Albanii, paliwo jest po 9 zł, mimo że nie są w Unii Europejskiej - mówi kierowca.
Eksperci nie przewidują szybkiego odwrócenia trendu. Jak podkreślają, ceny paliw w dużej mierze zależą od sytuacji na światowych rynkach, dlatego kierowcy muszą przygotować się na to, że taniej w najbliższym czasie raczej nie będzie.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
Premier mówił podczas wizyty w Głuchołazach, że rząd zaproponuje regulowane ceny paliw przynajmniej na dwa ostatnie tygodnie wakacji, jeśli ceny ropy na światowych rynkach znów wzrosną. Kierowcy czekają na ten ruch.
- To jest niestety wina gospodarki światowej, problemów z Trumpem i z wieloma innymi rzeczami. W całej Europie jest tak samo. Wróciłem wczoraj z Albanii, paliwo jest po 9 zł, mimo że nie są w Unii Europejskiej - mówi kierowca.
Eksperci nie przewidują szybkiego odwrócenia trendu. Jak podkreślają, ceny paliw w dużej mierze zależą od sytuacji na światowych rynkach, dlatego kierowcy muszą przygotować się na to, że taniej w najbliższym czasie raczej nie będzie.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin