Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

źródło: haaretz.com
źródło: haaretz.com
O Libanie, Iranie i Arabii Saudyjskiej ma we wtorek rozmawiać Donald Trump z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu. To jego siódma wizyta w Białym Domu od półtora roku, czyli od początku kadencji amerykańskiego prezydenta. Żaden inny zagraniczny przywódca nie bywa w Waszyngtonie tak często.
Benjamin Netanjahu będzie próbował przekonać Donalda Trumpa do "opcji militarnej" w relacjach z Iranem, bo Izrael od początku krytykował negocjacje i nie bierze w nich udziału.
Wygląda jednak na to, że prezydent USA stawia obecnie na powrót do rozmów pokojowych z Irańczykami.

Zwłaszcza po ostatnich doniesieniach o brakach w amerykańskiej amunicji, między innymi w rakietach Patriot oraz po zawieszeniu amerykańskich ataków na Iran.

Nie wiadomo, jak bardzo Donald Trump będzie przekonywał Netanjahu do wycofania wojsk z południa Libanu. W ubiegłym tygodniu lobbował za tym w Białym Domu prezydent tego kraju. Jest mało prawdopodobne, żeby Izrael poszedł na ustępstwa w tej kwestii, skoro utrudnia nawet wycofanie się z trzech miejscowości pilotażowych, nad którymi ma przekazać kontrolę libańskiej armii.

Izraelski premier najpewniej poruszy drażliwą dla jego kraju kwestię umowy o cywilnej współpracy nuklearnej między Stanami Zjednoczonymi a Arabią Saudyjską.

Najprawdopodobniej to właśnie po interwencji Izraelczyków, zaledwie dzień po ogłoszeniu tej umowy, Donald Trump podkreślił, że będzie ona obowiązywać tylko, jeśli Arabia podpisze Porozumienia Abrahamowe normalizujace stosunki z Państwem Izrael. Na to w Rijadzie - ze względu na saudyjskie wsparcie dla kwestii palestyńskiej - nie ma jednak zgody.

Źródło zaangażowane w organizację spotkania Trump-Netanjahu powiedziało dziennikowi Haaretz, że sukces wizyty będzie mierzony tym, co Netanjahu będzie mógł zaoferować prezydentowi USA, którego wsparcia potrzebuje przed wyborami.

Jako ukłon w stronę Donalda Trumpa, który jest autorem tak zwanego planu pokojowego dla Gazy, uważa się niedzielne (26.07) zatwierdzenie przez Izrael rozmieszczenia międzynarodowych sił pokojowych w Strefie Gazy, a także uwolnienie sześćdziesięciu więźniów stamtąd pochodzących.

To największa liczba wypuszczonych palestyńskich więźniów, od czasu wymiany ich za izraelskich zakładników porwanych w ataku z siódmego października.

Na wtorek amerykański prezydent ma zaplanowane również spotkanie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

Edycja tekstu: Jacek Rujna

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty