Nielegalni imigranci w okolicy Obornik (województwo wielkopolskie) postawili na nogi policję z dwóch powiatów. W sobotę około godziny 18:30 służby dostały zgłoszenie o incydencie na lokalnej stacji paliw.
Dwaj obcokrajowcy podróżujący dwoma pojazdami zgłosili, że dziewięcioosobowa grupa innych cudzoziemców, która wyszła z pola kukurydzy, zwróciła się do nich z prośbą o podwiezienie na polsko-niemiecką granicę. Kierowcy mieli odmówić, wówczas mieli spotkać się z agresją, a grupa miała im odebrać kluczyki do samochodów i oddalić się w kierunku pola kukurydzy.
- Zgłaszający okazali się częścią systemu przemytniczego i uczestniczyli w przerzucie nielegalnych migrantów na trasie wschód-zachód - relacjonuje oficer prasowy obornickiej policji, młodszy aspirant Krzysztof Polzin.
Jak wstępnie ustalono, w czasie postoju doszło do awantury między przemytnikami a ich klientami. Nielegalni imigranci rzeczywiście zabrali kierowcom kluczyki i oddalili się w kierunku lasów i pól kukurydzy. Postawieni pod ścianą przemytnicy wezwali policję na pomoc. Zostali zatrzymani, a za dziewięcioma obcokrajowcami ruszyła szeroko zakrojona obława.
W efekcie do godziny 23.40 całą dziewiątkę, jak się okazało, obywateli Afganistanu zatrzymano w okolicach Obornik i pobliskich lasach.
- Zgłaszający okazali się częścią systemu przemytniczego i uczestniczyli w przerzucie nielegalnych migrantów na trasie wschód-zachód - relacjonuje oficer prasowy obornickiej policji, młodszy aspirant Krzysztof Polzin.
Jak wstępnie ustalono, w czasie postoju doszło do awantury między przemytnikami a ich klientami. Nielegalni imigranci rzeczywiście zabrali kierowcom kluczyki i oddalili się w kierunku lasów i pól kukurydzy. Postawieni pod ścianą przemytnicy wezwali policję na pomoc. Zostali zatrzymani, a za dziewięcioma obcokrajowcami ruszyła szeroko zakrojona obława.
W efekcie do godziny 23.40 całą dziewiątkę, jak się okazało, obywateli Afganistanu zatrzymano w okolicach Obornik i pobliskich lasach.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin