Brytyjczycy coraz gorzej oceniają wpływ imigracji na swój kraj. Najnowsze badanie YouGov pokazuje jednak, że Polacy wyraźnie wymykają się tej tendencji.
Odsetek mieszkańców Wielkiej Brytanii, którzy chcieliby ograniczenia liczby osób przyjeżdżających z Polski, spadł w ciągu dekady z 42 do 26 procent.
Ogólne wyniki badania nie są jednak optymistyczne dla przyjezdnych do Wielkiej Brytanii. Obecnie 43 procent Brytyjczyków uważa, że imigracja przyniosła ich krajowi przede wszystkim negatywne skutki. To o 10 punktów procentowych więcej niż w 2016 roku.
Zmniejszyła się także grupa osób dostrzegających zarówno dobre, jak i złe strony imigracji. Dziesięć lat temu takiej odpowiedzi udzielało 38 procent badanych, dziś - 29 procent. Tym samym negatywna ocena imigracji stała się najczęściej wyrażaną opinią.
Matthew Smith z brytyjskiej pracowni badania opinii publicznej YouGov, cytowany przez dziennik „The Times”, zwraca uwagę, że podobna zmiana nastąpiła zarówno wśród zwolenników Brexitu, jak i wyborców, którzy opowiadali się za pozostaniem Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. Smith uważa, że nie wszystkie zmiany mają charakter antyimigracyjny, czego najlepszym przykładem jest właśnie stosunek do osób przyjeżdżających z Polski.
W 2016 roku ograniczenia liczby Polaków chciało 42 procent ankietowanych. Obecnie takie stanowisko zajmuje 26 procent Brytyjczyków. To spadek o 16 punktów procentowych. Nie oznacza to, że wszyscy pozostali badani popierają zwiększenie imigracji z Polski. Część chce utrzymania je na dotychczasowym poziomie, a część nie ma zdania. Wynik pokazuje jednak wyraźnie, że postulat ograniczenia przyjazdów Polaków jest dziś znacznie mniej popularny niż w okresie referendum brexitowego.
Ogólne wyniki badania nie są jednak optymistyczne dla przyjezdnych do Wielkiej Brytanii. Obecnie 43 procent Brytyjczyków uważa, że imigracja przyniosła ich krajowi przede wszystkim negatywne skutki. To o 10 punktów procentowych więcej niż w 2016 roku.
Zmniejszyła się także grupa osób dostrzegających zarówno dobre, jak i złe strony imigracji. Dziesięć lat temu takiej odpowiedzi udzielało 38 procent badanych, dziś - 29 procent. Tym samym negatywna ocena imigracji stała się najczęściej wyrażaną opinią.
Matthew Smith z brytyjskiej pracowni badania opinii publicznej YouGov, cytowany przez dziennik „The Times”, zwraca uwagę, że podobna zmiana nastąpiła zarówno wśród zwolenników Brexitu, jak i wyborców, którzy opowiadali się za pozostaniem Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. Smith uważa, że nie wszystkie zmiany mają charakter antyimigracyjny, czego najlepszym przykładem jest właśnie stosunek do osób przyjeżdżających z Polski.
W 2016 roku ograniczenia liczby Polaków chciało 42 procent ankietowanych. Obecnie takie stanowisko zajmuje 26 procent Brytyjczyków. To spadek o 16 punktów procentowych. Nie oznacza to, że wszyscy pozostali badani popierają zwiększenie imigracji z Polski. Część chce utrzymania je na dotychczasowym poziomie, a część nie ma zdania. Wynik pokazuje jednak wyraźnie, że postulat ograniczenia przyjazdów Polaków jest dziś znacznie mniej popularny niż w okresie referendum brexitowego.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin