Jeśli Przemysław K. otrzymał status małego świadka koronnego, może to być zła wiadomość przede wszystkim dla PiS i prezydenta - ocenił wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki. Według TVP Info założyciel upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto miał złożyć w warszawskiej prokuraturze obszerne wyjaśnienia, które mogą być „problematyczne dla wielu polityków prawicy”.
Marcin Bosacki podkreślał w TVP Info, że powiązania finansowe i promocyjne Przemysława K. z obozem konserwatywnym są nie do podważenia.
- Zondacrypto, upadła giełda kryptowalut, była na przykład głównym sponsorem jednej z głównych imprez w kampanii wyborczej Karola Nawrockiego półtora roku temu w Rzeszowie, więc tych związków ze środowiskiem PiS jest bardzo dużo. Nie znam zeznań pana K., natomiast wizerunkowo jest on obciążeniem dla PiS, ale też dla Karola Nawrockiego już od dawna - powiedział Bosacki.
Osoba objęta statusem małego świadka koronnego została uznana za winną i zdecydowała się na współpracę z prokuraturą. Jak tłumaczył w TVP Info mecenas Tymoteusz Paprocki, dzięki temu śledczy mogą pozyskać informacje, których nie otrzymaliby w inny sposób, oraz informacje o innych osobach, które także mogą otrzymać zarzuty.
Prezes giełdy kryptowalut Zondacrypto zniknął w kwietniu po tym, jak okazało się, że klienci jego firmy nie mogą odzyskać pieniędzy zainwestowanych w kryptoaktywa. Łączne straty klientów firmy szacowane są na 350 milionów złotych.
- Zondacrypto, upadła giełda kryptowalut, była na przykład głównym sponsorem jednej z głównych imprez w kampanii wyborczej Karola Nawrockiego półtora roku temu w Rzeszowie, więc tych związków ze środowiskiem PiS jest bardzo dużo. Nie znam zeznań pana K., natomiast wizerunkowo jest on obciążeniem dla PiS, ale też dla Karola Nawrockiego już od dawna - powiedział Bosacki.
Osoba objęta statusem małego świadka koronnego została uznana za winną i zdecydowała się na współpracę z prokuraturą. Jak tłumaczył w TVP Info mecenas Tymoteusz Paprocki, dzięki temu śledczy mogą pozyskać informacje, których nie otrzymaliby w inny sposób, oraz informacje o innych osobach, które także mogą otrzymać zarzuty.
Prezes giełdy kryptowalut Zondacrypto zniknął w kwietniu po tym, jak okazało się, że klienci jego firmy nie mogą odzyskać pieniędzy zainwestowanych w kryptoaktywa. Łączne straty klientów firmy szacowane są na 350 milionów złotych.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin