Nowi podejrzani, dowody i osoby, które chcą współpracować z prokuraturą, ale szczegółów brak. Prokurator Generalny poinformował o przełomie w śledztwie dotyczącym afery Zondacrypto, czyli upadku giełdy kryptowalut.
Klienci Zondacrypto stracili co najmniej 350 mln złotych, chociaż do prokuratury zgłosiło się tylko kilka tysięcy osób. Według doniesień medialnych prezes Zondacrypto Przemysław Kral poszedł na współprace z prokuraturą w charakterze małego świadka koronnego.
Prokuratura weryfikuje informacje o tym, czy pieniądze na sponsorowanie prawicowych organizacji przez Zondacrypto mogły pochodzić z przestępstwa. Chodzi m.in. o wsparcie Fundacji Zbigniewa Ziobry i Przemysława Wiplera oraz Konferencji Środowisk Konserwatywnych SIPAK.
- Chciałbym, żeby te śledztwa doprowadziły do tego, żeby pokazać, kto był przestępcą, jaki był proceder, zebrać te dowody, bo musimy później je bronić przed sądem - mówi prokurator generalny Waldemar Żurek.
Prokuratura może wystąpić o zwrot pieniędzy pochodzących z przestępstwa, na przykład oszustwa, nawet jeśli zostały już wydane.
Obrońca Przemysława Krala, adwokat Roman Giertych twierdzi, że jego klient oddaje do dyspozycji prokuratury majątek na potrzebę zabezpieczenia roszczeń pokrzywdzonych klientów z Zondacrypto.
- Nie chcemy mówić o kwotach, ale wedle szacunków to, co zostało zabezpieczone, powinno starczyć na zabezpieczenie - dodaje Giertych.
Według nieoficjalnych informacji Przemysław Kral usłyszał zarzuty udziału w oszustwie wielkich rozmiarów, za co grozi do 10 lat więzienia.
Prokuratura weryfikuje informacje o tym, czy pieniądze na sponsorowanie prawicowych organizacji przez Zondacrypto mogły pochodzić z przestępstwa. Chodzi m.in. o wsparcie Fundacji Zbigniewa Ziobry i Przemysława Wiplera oraz Konferencji Środowisk Konserwatywnych SIPAK.
- Chciałbym, żeby te śledztwa doprowadziły do tego, żeby pokazać, kto był przestępcą, jaki był proceder, zebrać te dowody, bo musimy później je bronić przed sądem - mówi prokurator generalny Waldemar Żurek.
Prokuratura może wystąpić o zwrot pieniędzy pochodzących z przestępstwa, na przykład oszustwa, nawet jeśli zostały już wydane.
Obrońca Przemysława Krala, adwokat Roman Giertych twierdzi, że jego klient oddaje do dyspozycji prokuratury majątek na potrzebę zabezpieczenia roszczeń pokrzywdzonych klientów z Zondacrypto.
- Nie chcemy mówić o kwotach, ale wedle szacunków to, co zostało zabezpieczone, powinno starczyć na zabezpieczenie - dodaje Giertych.
Według nieoficjalnych informacji Przemysław Kral usłyszał zarzuty udziału w oszustwie wielkich rozmiarów, za co grozi do 10 lat więzienia.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin