Nowi podejrzani, dowody i osoby, które chcą współpracować z prokuraturą, ale szczegółów brak. Prokurator Generalny poinformował o przełomie w śledztwie dotyczącym afery Zondacrypto, czyli upadku giełdy kryptowalut.
Prokuratura weryfikuje informacje o tym, czy pieniądze na sponsorowanie prawicowych organizacji przez Zondacrypto mogły pochodzić z przestępstwa. Chodzi m.in. o wsparcie Fundacji Zbigniewa Ziobry i Przemysława Wiplera oraz Konferencji Środowisk Konserwatywnych SIPAK.
- Chciałbym, żeby te śledztwa doprowadziły do tego, żeby pokazać, kto był przestępcą, jaki był proceder, zebrać te dowody, bo musimy później je bronić przed sądem - mówi prokurator generalny Waldemar Żurek.
Prokuratura może wystąpić o zwrot pieniędzy pochodzących z przestępstwa, na przykład oszustwa, nawet jeśli zostały już wydane.
Obrońca Przemysława Krala, adwokat Roman Giertych twierdzi, że jego klient oddaje do dyspozycji prokuratury majątek na potrzebę zabezpieczenia roszczeń pokrzywdzonych klientów z Zondacrypto.
- Nie chcemy mówić o kwotach, ale wedle szacunków to, co zostało zabezpieczone, powinno starczyć na zabezpieczenie - dodaje Giertych.
Według nieoficjalnych informacji Przemysław Kral usłyszał zarzuty udziału w oszustwie wielkich rozmiarów, za co grozi do 10 lat więzienia.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin
