Tegoroczny sierpień był najgorętszym miesiącem w historii pomiarów - na równi z lipcem 2023 roku. Poinformowała o tym unijna służba monitorowania zmian klimatu Copernicus.
Średnia temperatura na świecie wyniosła 16,96 stopnia Celsjusza. Była o 1,65 st. wyższa niż w epoce przedindustrialnej. Po raz pierwszy od listopada ubiegłego roku miesięczny wzrost temperatury przekroczył więc próg półtora stopnia.
Nie oznacza to jeszcze formalnego przekroczenia celu porozumienia paryskiego. Dotyczy on bowiem średniej utrzymującej się przez dziesięciolecia. Długoterminowe ocieplenie wynosi obecnie około 1,4 stopnia.
Sierpniowym upałom towarzyszyły liczne pożary, powodzie i susze. Europa Zachodnia ma za sobą najgorętsze lato w historii pomiarów. W wielu regionach odnotowano wyjątkowo niski poziom rzek i niedobór wilgoci w glebie.
Sekretarz klimatyczny ONZ Simon Stiell ostrzegł, że fale upałów dodatkowo podnoszą koszty ponoszone przez gospodarstwa domowe, przedsiębiorstwa i rządy. Jego zdaniem Europie grozi także kolejny zimowy kryzys paliwowy związany z uzależnieniem od importowanych surowców kopalnych.
Nie oznacza to jeszcze formalnego przekroczenia celu porozumienia paryskiego. Dotyczy on bowiem średniej utrzymującej się przez dziesięciolecia. Długoterminowe ocieplenie wynosi obecnie około 1,4 stopnia.
Sierpniowym upałom towarzyszyły liczne pożary, powodzie i susze. Europa Zachodnia ma za sobą najgorętsze lato w historii pomiarów. W wielu regionach odnotowano wyjątkowo niski poziom rzek i niedobór wilgoci w glebie.
Sekretarz klimatyczny ONZ Simon Stiell ostrzegł, że fale upałów dodatkowo podnoszą koszty ponoszone przez gospodarstwa domowe, przedsiębiorstwa i rządy. Jego zdaniem Europie grozi także kolejny zimowy kryzys paliwowy związany z uzależnieniem od importowanych surowców kopalnych.

Radio Szczecin