Amerykanie oddają hołd ofiarom ataków terrorystycznych z 11 września 2001 roku. Główna ceremonia trwa przy pomniku zamachów na World Trade Center w Nowym Jorku. Biorą w niej udział wszyscy żyjący byli prezydenci Stanów Zjednoczonych.
Scenariusz obchodów rocznicy zamachów z 11 września jest w Nowym Jorku taki sam, jak w poprzednich latach. Jego głównym elementem jest odczytanie nazwisk wszystkich ofiar ataków na wieże World Trade Center.
W ceremonii biorą udział strażacy, policjanci, lokalni politycy i mieszkańcy Nowego Jorku. Poza nimi na miejscu są: Bill Clinton, George Bush, Barack Obama i Joe Biden. Biały Dom reprezentuje wiceprezydent JD Vance. Prezydent Donald Trump uczci rocznicę w Pentagonie i tu wygłosi przemówienie. Osobna ceremonia odbędzie się także w Shanksville w Pensylwanii, gdzie spadł czwarty z porwanych samolotów.
Zamachy z 11 września 2001 roku zostały przeprowadzone przez 19 terrorystów z al-Kaidy. Zginęło w nich 2977 osób. Był to najtragiczniejszy atak na Stany Zjednoczone od czasu bombardowania Pearl Harbor w 1941 roku.
W ceremonii biorą udział strażacy, policjanci, lokalni politycy i mieszkańcy Nowego Jorku. Poza nimi na miejscu są: Bill Clinton, George Bush, Barack Obama i Joe Biden. Biały Dom reprezentuje wiceprezydent JD Vance. Prezydent Donald Trump uczci rocznicę w Pentagonie i tu wygłosi przemówienie. Osobna ceremonia odbędzie się także w Shanksville w Pensylwanii, gdzie spadł czwarty z porwanych samolotów.
Zamachy z 11 września 2001 roku zostały przeprowadzone przez 19 terrorystów z al-Kaidy. Zginęło w nich 2977 osób. Był to najtragiczniejszy atak na Stany Zjednoczone od czasu bombardowania Pearl Harbor w 1941 roku.

Radio Szczecin