Sejmowa komisja cyfryzacji przyjrzy się w czwartek sprawie tworzenia fałszywych reklam, wykorzystywanych przez internetowych oszustów.
Fałszywe reklamy w polskich mediach społecznościowych często wykorzystują wizerunki znanych osób np. prezydenta Karola Nawrockiego, premiera Donalda Tuska albo szefa InPostu Rafała Brzoski.
Jak wynika z raportu fundacji Instrat spółka Meta, czyli właściciel Facebooka i Instagrama miała zarobić nawet 760 milionów złotych w ciągu roku na oszukańczych reklamach publikowanych na swoich platformach w Polsce.
Minister cyfryzacji wystąpił do Komisji Europejskiej o ponad miliard złotych kary dla Mety za naruszenie bezpieczeństwa użytkowników platform cyfrowych. Prezes InPostu Rafał Brzoska, który toczy wojnę z koncernem, zwraca uwagę, że aż 41 proc. fałszywych reklam znika z biblioteki Mety.
- Ukrywacie przestępców, robicie to celowo, przestańcie ściemniać, przestańcie mówić Polakom, że coś z tym robicie, bo dziś już wiemy, że to 40 proc. waszych przychodów - dodaje.
Prezes UODO Mirosław Wróblewski w rozmowie z Polskim Radiem twierdzi, że problem nie zniknie, dopóki Polska nie wdroży europejskiego aktu o usługach cyfrowych. Wtedy Urząd Komunikacji Elektronicznej mógłby blokować fałszywe reklamy.
- Niezwłoczność działań urzędu pozwoli na podejmowanie szybkich interwencji. Oczywiście od jego decyzji będzie można się odwołać, będzie istniała kontrola sądowa - mówi.
Ustawę wdrażającą DSA zawetował prezydent Karol Nawrocki, który uznał, że ustawa prowadzi do urzędowej cenzury internetu.
Jak wynika z raportu fundacji Instrat spółka Meta, czyli właściciel Facebooka i Instagrama miała zarobić nawet 760 milionów złotych w ciągu roku na oszukańczych reklamach publikowanych na swoich platformach w Polsce.
Minister cyfryzacji wystąpił do Komisji Europejskiej o ponad miliard złotych kary dla Mety za naruszenie bezpieczeństwa użytkowników platform cyfrowych. Prezes InPostu Rafał Brzoska, który toczy wojnę z koncernem, zwraca uwagę, że aż 41 proc. fałszywych reklam znika z biblioteki Mety.
- Ukrywacie przestępców, robicie to celowo, przestańcie ściemniać, przestańcie mówić Polakom, że coś z tym robicie, bo dziś już wiemy, że to 40 proc. waszych przychodów - dodaje.
Prezes UODO Mirosław Wróblewski w rozmowie z Polskim Radiem twierdzi, że problem nie zniknie, dopóki Polska nie wdroży europejskiego aktu o usługach cyfrowych. Wtedy Urząd Komunikacji Elektronicznej mógłby blokować fałszywe reklamy.
- Niezwłoczność działań urzędu pozwoli na podejmowanie szybkich interwencji. Oczywiście od jego decyzji będzie można się odwołać, będzie istniała kontrola sądowa - mówi.
Ustawę wdrażającą DSA zawetował prezydent Karol Nawrocki, który uznał, że ustawa prowadzi do urzędowej cenzury internetu.

Radio Szczecin