We wtorek rząd zajmie się ustawami zdrowotnymi ograniczającym między innymi wynagrodzenia i czas pracy medyków. Reforma jest reakcją na aferę związaną z lekarzem bez specjalizacji, który w ciągu roku w stołecznym Szpitalu Południowym zarobił 1,5 miliona złotych.
Wiceminister zdrowia doktor Tomasz Maciejewski powiedział, że ograniczenie czasu pracy lekarzy ma poprawić bezpieczeństwo pacjentów.
- Ustawa, która mówi o wysokości maksymalnych wynagrodzeń i czasie pracy, ma na celu uporządkowanie tego systemu. Również zabezpieczenie, aby personel medyczny, bo to nie tylko lekarzy, ale również ratowników medycznych, pielęgniarek, położnych i innych, żeby pracowali w określonym czasie pracy, żeby zapewnić bezpieczeństwo pacjentów. Żeby to nie być ludzie, którzy są przepracowani - mówił Maciejewski.
Zgodnie ze zmianami maksymalny czas pracy medyka ma odpowiadać dwóm etatom, czyli około 320 godzinom miesięcznie. Limit wynagrodzenia ma wynieść 240 zł brutto za godzinę, a miesięczne zarobki lekarza na dwóch etatach nie będą mogły przekroczyć 16-krotności płacy minimalnej, czyli 76 800 zł brutto.
Projekt wprowadza również zasadę zatrudnienia medyka w wymiarze co najmniej połowy etatu w jednej placówce, a praca w innym miejscu, będzie wymagała zgody pracodawcy.
Według doniesień medialnych niektóre szpitale nadal podpisują milionowe umowy z pojedynczymi lekarzami, bo brakuje specjalistów.
- Ustawa, która mówi o wysokości maksymalnych wynagrodzeń i czasie pracy, ma na celu uporządkowanie tego systemu. Również zabezpieczenie, aby personel medyczny, bo to nie tylko lekarzy, ale również ratowników medycznych, pielęgniarek, położnych i innych, żeby pracowali w określonym czasie pracy, żeby zapewnić bezpieczeństwo pacjentów. Żeby to nie być ludzie, którzy są przepracowani - mówił Maciejewski.
Zgodnie ze zmianami maksymalny czas pracy medyka ma odpowiadać dwóm etatom, czyli około 320 godzinom miesięcznie. Limit wynagrodzenia ma wynieść 240 zł brutto za godzinę, a miesięczne zarobki lekarza na dwóch etatach nie będą mogły przekroczyć 16-krotności płacy minimalnej, czyli 76 800 zł brutto.
Projekt wprowadza również zasadę zatrudnienia medyka w wymiarze co najmniej połowy etatu w jednej placówce, a praca w innym miejscu, będzie wymagała zgody pracodawcy.
Według doniesień medialnych niektóre szpitale nadal podpisują milionowe umowy z pojedynczymi lekarzami, bo brakuje specjalistów.

Radio Szczecin