Rośnie liczba poszkodowanych w rosyjskim ataku na Kijów. Dwie osoby zginęły, a 43 zostały ranne.
Rosjanie zaatakowali między innymi stacje paliw, biurowce i okolice dworca kolejowego. Po południu kierowane bomby lotnicze spadły też na Sumy:
Rosyjskie drony od kilkudziesięciu godzin atakują kijów. Trafione zostały stacje paliw, centrum biznesowe, budynki biurowe i farmaceutyczne, dawny rynek oraz budynki w pobliżu dworca. Rosyjski dron uderzył w biurowiec w dzielnicy biznesowej.
Jedna z pracownic w rozmowie z Radiem Swoboda mówi, że poszkodowanych zostało wiele pracujących tam kobiet.
- Nic nie zapowiadało, że coś się wydarzy, a tutaj nagle wszystko wybuchło. Dziewczyny były bardzo mocno poparzone. Zabrano je do szpitala.
Po południu Rosjanie zaatakowali też Sumy. Rannych zostało co najmniej pięć osób.
Rosyjskie drony od kilkudziesięciu godzin atakują kijów. Trafione zostały stacje paliw, centrum biznesowe, budynki biurowe i farmaceutyczne, dawny rynek oraz budynki w pobliżu dworca. Rosyjski dron uderzył w biurowiec w dzielnicy biznesowej.
Jedna z pracownic w rozmowie z Radiem Swoboda mówi, że poszkodowanych zostało wiele pracujących tam kobiet.
- Nic nie zapowiadało, że coś się wydarzy, a tutaj nagle wszystko wybuchło. Dziewczyny były bardzo mocno poparzone. Zabrano je do szpitala.
Po południu Rosjanie zaatakowali też Sumy. Rannych zostało co najmniej pięć osób.

Radio Szczecin