Polska w forpoczcie w Unii w walce ze szkodliwymi lub niepotrzebnymi europejskimi przepisami.
Domaga się analiz wszystkich regulacji pod kątem kosztów dla firm i wpływu na unijną gospodarkę i jednolity rynek. Chce też wcisnąć na rok przycisk - pauza, jeśli chodzi o przyjmowanie nowych przepisów.
Unia Europejska ma problem z biurokracją. - Z jednej strony deregulujemy jedną ręką, a drugą ręką regulujemy jako Europa. A z powodu złych regulacji, jak podkreślał wiceminister rozwoju i technologii Michał Baranowski, cierpią firmy. Ostatni przykład - przepisy, które weszły w życie w lipcu i dotyczą opakowań. Żeby polska firma mogła sprzedawać na przykład żagle do Francji, musi się tam zarejestrować.
- To jest absolutnie absurd - podkreśla Baranowski.
Polska domaga się wstrzymania tych regulacji. - Bo to doprowadzi do bankructw niektórych małych i średnich przedsiębiorstw w całej Unii, również w Polsce - uważa wiceminister.
Komisja Europejska została zobowiązana do przygotowania szybkiego wniosku zawieszającego stosowanie tych przepisów.
Unia Europejska ma problem z biurokracją. - Z jednej strony deregulujemy jedną ręką, a drugą ręką regulujemy jako Europa. A z powodu złych regulacji, jak podkreślał wiceminister rozwoju i technologii Michał Baranowski, cierpią firmy. Ostatni przykład - przepisy, które weszły w życie w lipcu i dotyczą opakowań. Żeby polska firma mogła sprzedawać na przykład żagle do Francji, musi się tam zarejestrować.
- To jest absolutnie absurd - podkreśla Baranowski.
Polska domaga się wstrzymania tych regulacji. - Bo to doprowadzi do bankructw niektórych małych i średnich przedsiębiorstw w całej Unii, również w Polsce - uważa wiceminister.
Komisja Europejska została zobowiązana do przygotowania szybkiego wniosku zawieszającego stosowanie tych przepisów.

Radio Szczecin