We Francji ponad 5 tysięcy osób zostało zatrzymanych od początku protestów licealistów.
Od ponad tygodnia uczniowie wychodzą na ulice, domagając się poprawy warunków nauki, jednak ich protesty przerodziły się w zamieszki. W poniedziałek ponownie doszło do starć manifestantów z policją.
Jak podało francuskie MSW, spośród 5060 osób zatrzymanych od początku protestów niemal 90 procent to osoby nieletnie. W poniedziałek do incydentów doszło w ponad 400 liceach - to mniej niż w poprzednim tygodniu. Zapowiadane na wtorek demonstracje w całym kraju nie wskazują jednak na osłabienie protestu.
Licealistów dodatkowo mobilizuje sprzeciw wobec tego, co określają jako brutalną represję policji. W poniedziałek podczas protestu w Lens 15-latek stracił dłoń w wyniku eksplozji policyjnego granatu. Oburzenie studentów wywołało również wkroczenie oddziałów przeznaczonych do tłumienia zamieszek na uniwersytet Sorbonne Nouvelle w Paryżu, gdzie doszło do starć.
Wielu polityków lewicy oskarża rząd o skłanianie policji do brutalnych działań. Władze podkreślają z kolei, że w wyniku wypadków lub działań manifestantów w ciągu tygodnia rannych zostało już około 200 uczniów, dziesiątki pracowników szkół oraz ponad 600 funkcjonariuszy.
Jak podało francuskie MSW, spośród 5060 osób zatrzymanych od początku protestów niemal 90 procent to osoby nieletnie. W poniedziałek do incydentów doszło w ponad 400 liceach - to mniej niż w poprzednim tygodniu. Zapowiadane na wtorek demonstracje w całym kraju nie wskazują jednak na osłabienie protestu.
Licealistów dodatkowo mobilizuje sprzeciw wobec tego, co określają jako brutalną represję policji. W poniedziałek podczas protestu w Lens 15-latek stracił dłoń w wyniku eksplozji policyjnego granatu. Oburzenie studentów wywołało również wkroczenie oddziałów przeznaczonych do tłumienia zamieszek na uniwersytet Sorbonne Nouvelle w Paryżu, gdzie doszło do starć.
Wielu polityków lewicy oskarża rząd o skłanianie policji do brutalnych działań. Władze podkreślają z kolei, że w wyniku wypadków lub działań manifestantów w ciągu tygodnia rannych zostało już około 200 uczniów, dziesiątki pracowników szkół oraz ponad 600 funkcjonariuszy.

Radio Szczecin