Na Ukrainie krytyczne głosy co do ogłoszonego przez Donalda Trumpa tzw. energetycznego zawieszenia broni. Prezydent USA zapowiedział, że Rosja i Ukraina zgodziły się zatrzymać wzajemne powietrzne ataki na obiekty infrastruktury energetycznej.
Ukraińscy komentatorzy przypominają, że to już kolejna tego typu zapowiedź Trumpa i przewidują, że również ona będzie przez Rosjan ignorowana.
Oficjalnie Kijów zapowiedział, że wstrzyma uderzenia w rosyjską energetykę, jeśli Rosja zdecyduje się na lustrzane kroki. Jednak jak zaznaczał ukraiński publicysta Witalij Portnikow, szanse na dobrą wolę Kremla są praktycznie żadne.
- Putin najprawdopodobniej zignoruje tę deklarację prezydenta USA - mówił Portnikow.
Z kolei znana ekspertka do spraw międzynarodowych Mariia Zolkina przypomina, że podobną deklarację o energetycznym zawieszeniu broni Donald Trump składał już w połowie września.
- Trump ma taką nową tradycję, raz w miesiącu ogłaszać zawieszenie broni - napisała ekspertka.
Dla mieszkańców Kijowa i innych ukraińskich miast deklaracje amerykańskiego prezydenta nie przyniosły żadnych zmian. W nocy ukraińską stolicę, ale też m.in. Charków i Iwano-Frankiwsk atakowały rosyjskie drony odrzutowe.
Oficjalnie Kijów zapowiedział, że wstrzyma uderzenia w rosyjską energetykę, jeśli Rosja zdecyduje się na lustrzane kroki. Jednak jak zaznaczał ukraiński publicysta Witalij Portnikow, szanse na dobrą wolę Kremla są praktycznie żadne.
- Putin najprawdopodobniej zignoruje tę deklarację prezydenta USA - mówił Portnikow.
Z kolei znana ekspertka do spraw międzynarodowych Mariia Zolkina przypomina, że podobną deklarację o energetycznym zawieszeniu broni Donald Trump składał już w połowie września.
- Trump ma taką nową tradycję, raz w miesiącu ogłaszać zawieszenie broni - napisała ekspertka.
Dla mieszkańców Kijowa i innych ukraińskich miast deklaracje amerykańskiego prezydenta nie przyniosły żadnych zmian. W nocy ukraińską stolicę, ale też m.in. Charków i Iwano-Frankiwsk atakowały rosyjskie drony odrzutowe.

Radio Szczecin