Ulewy i wichury nad Polską. Przez kraj przechodzi front atmosferyczny, który przynosi gwałtowne pogorszenie pogody. Najmocniej powieje w górach, gdzie wiatr może osiągać nawet 140 kilometrów na godzinę.
Najwięcej interwencji było w województwach dolnośląskim, zachodniopomorskim i wielkopolskim.
- W większości miejscowe zagrożenie dotyczyło usuwania skutków silnego wiatru poprzez usuwanie przewróconych drzew połamanych gałęzi ze szlaków komunikacyjnych - mówił rzecznik Państwowej Straży Pożarnej starszy kapitan Wojciech Gralec.
Deszcz tymczasem przesuwa się z zachodu w głąb kraju, o czym mówi rzeczniczka IMGW Agnieszka Prasek.
- Ta strefa tych opadów będzie kierowała się w głąb kraju, po południu i w godzinach wieczornych oraz nocnych. Ta strefa frontu atmosferycznego najbardziej będzie oddziaływała na centralną i wschodnią część Polski. Tutaj spodziewamy się intensywnych opadów deszczu - dodaje rzeczniczka.
Na szczytach Sudetów wiatr może osiągać nawet 140 km na godzinę. W nocy na wybrzeżu możliwe burze, a w Tatrach zamiecie śnieżne.
- W większości miejscowe zagrożenie dotyczyło usuwania skutków silnego wiatru poprzez usuwanie przewróconych drzew połamanych gałęzi ze szlaków komunikacyjnych - mówił rzecznik Państwowej Straży Pożarnej starszy kapitan Wojciech Gralec.
Deszcz tymczasem przesuwa się z zachodu w głąb kraju, o czym mówi rzeczniczka IMGW Agnieszka Prasek.
- Ta strefa tych opadów będzie kierowała się w głąb kraju, po południu i w godzinach wieczornych oraz nocnych. Ta strefa frontu atmosferycznego najbardziej będzie oddziaływała na centralną i wschodnią część Polski. Tutaj spodziewamy się intensywnych opadów deszczu - dodaje rzeczniczka.
Na szczytach Sudetów wiatr może osiągać nawet 140 km na godzinę. W nocy na wybrzeżu możliwe burze, a w Tatrach zamiecie śnieżne.

Radio Szczecin
